Piątek

Witajcie, witajcie!

Na komentarze do poprzedniej notki odpiszę właśnie tutaj. 

Andrzej mam nadzieję, że jak najszybciej wszystko wróci do normy! 

I Łukasz, myślę, ze to fantastyczny pomysł! Ja z wielką chęcią poczytałabym o tym jak wygląda Wasz normalny dzień, jak trenujecie i generalnie co u Was. 

 

A co do pływania.. Owszem, dotarłam. Nie było nawet tak źle zważając na fakt, że tory koło mnie zajmowane był przez osoby zajmujące się tym profesjonalnie z trenerami własnymi, ale to wszystko nic. Choćby miała być to ostatnia rzecz, na którą mam ochotę będę to robić. O ile starczy mi sił, bo prawdę powiedziawszy nie miałam dzisiaj zupełnie siły w pracy, ale nie wiem czy była to kwestia pogody czy zmęczenia.. Co daje Wam siły na cały dzień? Co Waszym zdaniem powinnam robić żeby mieć siły na porządny trening i dzień w pracy?  

Poprzedni artykułtough day?
Następny artykułZaczynam trening do triathlonu.

Powiązane Artykuły

6 KOMENTARZE

  1. Robert: z tego co piszesz, to masz od groma czasu na trening. Rano i wieczorem. Moje dzieci na początku mojej zabawy w triatlon i stanowiły mój naturalny budzik na trening. Trzeba tylko się nauczyć efektywnie zarządzać czasem. Andrzej: Rower zimą najlepiej robić w terenie (lesie) – nie wieje tak bardzo, a można trochę techniki złapać. Na szosę przy minus 10, jak jest sucho też można iść, ale jak zawieje, to może być nieprzyjemnie. Na trenażerku czas się liczy inaczej – 45 minut, to jak 1h na szosie. Czyli jak masz w planach 1,5h na szosie, a musisz zrobić trenażer, to pomnóż to czas x 0,75 = 67,5 minut.

  2. A powiedzcie mi jak sobie radzicie z czasem dla rodziny? U mnie dzień wygląda tak, że o 7.30 wyjście z domu do pracy, powrót o 17.30-18. Mam 11 miesięcznego synka, więc kolejne dwie godziny poświęcone jemu (zabawa, kąpiele, kolacja, itp). I tak wygląda każdy dzień tygodnia. Aby to wszystko pogodzić wstaję o 5 rano i idę biegać (obecnie przygotowuję się do maratonu), minimum dwa razy w tygodniu (dodatkowo dłuższe treningi w weekend). W środy o godzinie 20 lekcja pływania. I tak się zastanawiam gdzie tutaj wcisnąć trening rowerowy?

  3. To właśnie zaczęła Patrycja. Normalną rozmowę o trudach początkującego triathlonisty. 'Dzień z życia triathlonisty’ – super książka, tyle, że to opis dnia kogoś dużo bardziej zaawansowanego. My chyba potrzebujemy dyskusji na trochę innym etapie. I właśnie. Jak sobie radzicie z treningiem rowerowym zimą? Trenażer, rolki, spinning? I czemu właśnie tak ?Ja ćwiczę na rolkach, co podobno dobrze wyrabia równowagę i siłę. Minus to nuda i mała możliwość zmiany pozycji (nie mogę puścić kierownicy, żeby wyprostować plecy, bo za chwilę ktoś będzie mi musiał pomóc wstać z podłogi :)). Stąd ciężko trenuje mi się dłużej niż godzinę. W terenie ponad dwie nie stanowi takiego problemu. Czy słabszy wynik na rolkach niż w terenie to normalna sprawa? Pozdrawiam

  4. W moim przypadku też tak jest, że najtrudniej jest 'podnieść się’ po pływaniu – nie wiem na czym to polega. Co do normalnego dnia. Miałem miliony pytań tylko na żadnym forum nikt o tym nie pisał. Wszędzie sprzęt, metody treningowe, relacje z zawodów. Nigdzie nie było takiej normalnej rozmowy o życiu triatlonisty. Dzisiaj już mi nie jest to potrzebne bo grubo ponad rok temu zostałem szczęśliwym właścicielem książki 'Dzień z życia triatlonisty’ Roberta Stępniaka. Friel Frielem, ale tego co jest w książce Roberta Stepniaka nigdzie się nie dowiesz. Najważniejsze z tej lektury to … zresztą jak przeczytasz, to sama będziesz wiedziała 🙂

  5. Zgadzam się z Łukaszem. Regularny sen, przynajmniej 8 godzin na dobę i zdrowe, dobre jedzenie. Co daje mi siłę na cały dzień? Trening właśnie. Jeżeli mam na jedną dobę do wykorzystania worek energii, to trening to tego worka tej energii dokłada, a nie odbiera. Po prostu po treningu czuję się fantastycznie. A co robić jak się nie chce zacząć? Myśleć o tym jak fajnie będzie po – prysznic, ciepły posiłek itd.. Fantastyczne uczucie. No i jak potem wpiszesz do dzienniczka treningowego wykonany dzienny plan to satysfakcja gwarantowana. I tak w kółko. Rzeczywiście czasem po ciężkim pływaniu organizm jest jakby zwolniony, wszystko robisz tak, jakby ktoś Ci dowiązał ciężarki do nóg i rąk. Ale po pierwsze to minie, po drugie idzie się przyzwyczaić. Fajny pomysł z wymianą informacji na temat dnia/tygodnia treningowego (szczególnie wśród początkujących triathlonistów). Popieram.

  6. Może trzeba dostarczyć więcej paliwa ? Wzmożony trening to większe zapotrzebowanie na kalorie. No i większe zapotrzebowanie na sen.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Śledź nas

12,859FaniLubię
547ObserwującyObserwuj
0SubskrybującySubskrybuj

Kalendarz

Brak wydarzeń

Najpopularniejsze

X
X