Pierwsze koty za płoty

1 marca minęło 5 miesięcy od operacji kolana i czas najwyzszy sprawdzic na jakim poziomie jest moja sprawnosc i psychika. Piątek, sobota i niedziela to trzy dni mojego testu sprawnsci. Zakłatka, dlugie plywanie i dlugi bieg. Dzis test ostatni i przyznam ze wygląda to nieźle. 

Wieczorem pelna relacja z testu.

 

Witam wszystkich blogorow i czytelnikow.

Pozdrawiam Joanna

Powiązane Artykuły

10 KOMENTARZE

  1. Jedną z zalet TRI jest to, że wykładniczo rośnie liczba imprez, w których można wystartować! A fun jest najważniejszy! :))) Mnie też korci, żeby wystartować w jakiejś imprezie kolarskiej – pewnie czasówce, bo nie mam pojęcia o jeździe w peletonie.

  2. ważne, że miałeś fun z tego startu, reszta jest tak naprawdę mało ważna 😉

  3. Miejsce w takim imprezach nie ma żadnego znaczenia, najważniejsza dobra zabawa:) Bardzo fajnie gdy można znaleźć w okolicy imprezę kolarską i popedałować po szosach bez ruchu samochodowego:):) a jeśli ktoś ma niedaleko do Leszna to w sobotę (17.05) można w grupie przejechać się na dystansie 90km przy zamkniętym ruchu samochodowym:)

  4. Fajne doświadczenie i jak sam piszesz atmosfera… A miejscem nie ma się co przejmować, w końcu to wyścig kolarski i z pewnością zdecydowana większość to ,,tylko’ miłośnicy roweru…. 🙂

  5. Cześć. Marcin, KOP był taki, że w poniedziałek i wtorek zrobiłem a raty olimpijkę w poniedziałek 1500 lekkie pływanie, a we wtorek nakładka 40/10. To co najważniejsze przed startem w Gdyni to doświadczenie w pływaniu, które ma się nijak do basenu i pokora dla biegania które zwykle w nakładkach mam sporo mocniejsze, a tutaj była masakra i 5 min poniżej oczekiwań. Pod tym kontem był to jeszcze większy KOP. Pozdrawiam i też czekam na rywalizację w Gdyni.

  6. wiem, że to nieładnie ale.. zazdroszczę! Pierwszych zawodów, adrenaliny, emocji, doświadczeń! Mam nadzieję, że w Olsztynie dostałeś kopa do dalszej pracy, by pokazać się w Gdyni z dobrej strony. Ja Cię mocno dopinguję a zarazem cieszę się na wspólną rywalizację 😉

  7. :-))) uśmiałem się…jakbym widział siebie na pierwszym triathlonie w Malborku kilka lat temu! wtedy było jeszcze nieziemsko zimno – podobna pogoda do dzisiejszej. Trzymam kciuki za Gdynię! PZdr

  8. Czytając Twój wpis czułem jak przyśpiesza mi akcja serca… 🙂 Czeka m na swój pierwszy debiut i efekt 8 miesięcznego przygotowania…. Współczuje pechowcom, którzy złapali gumę. U mnie zmiana potrwałaby… i po przygotowaniu… Odpukać! Pozdrawiam

  9. Pięknie Asiu! Gratuluję cierpliwości i wytrwałości. Długo to trwało, ale dobrze, że już po kłopotach. Witam w AT i czekam na relację z pierwszych treningów. Wiem, że wiesz, ale….ostrożnie na początek :-))

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.

Śledź nas

18,455FaniLubię
2,454ObserwującyObserwuj
442SubskrybującySubskrybuj

Najpopularniejsze