Pierwsze zwycięstwo!

Ależ miałem wyścig z pracy!

Znacie to spojrzenie po sobie gówniarzy w Golfach i Astrach (wybaczcie za stereotyp, to tak dla wizualizacji) na światłach…?…

No to jadę sobie spokojnie z pracy, nogi miękkie po siłowni (a uczciwa była 90 min, prawie bez przerw tylko na przejścia między stacjami). Zaczynam podjeżdżać pod swoje 'królewskie’ wzniesienie (jakoś mam szczęście, że z pracy wracam generalnie pod górkę, na której szczycie mieszkam. Cała trasa to 7.5 km), a tam jakaś Pani, a przed nią jakiś 'gość’…w gumofilcach! Na stojąco pedałował…i jakoś sobie myślę 'jak on w gumofilcach tak może to co ja taka miękka dupa…?’;) Stwierdziłem, że też wstanę i w ten sposób chociaż coś potrenuję. Dodam tylko, że początek tego podjazdu jest najsztywniejszy i ma może…nie wiem 400m (cała górka ok…ehh spójrzcie na profil. Początek akcji to 3 km).

Profil

A i jeszcze cały podjazd jest prosty…dzisiaj z wiatrem…w twarz, no bo jak? Więc wstaję na pedały…i nic…normalnie nie zbliżam się do gościach w gumofilcach! Ale jakoś do niego dociągnąłem już na mniejszym podjeździe, tak po 600-700 m. Później złapało nas czerwone światło. Włącza się zielone, a on jak rakieta…! i zerka czy mnie nie zostawił i tak kilka razy! Bezczelny typ. Skoro się rozgrzałem, to już mnie nie zostawił…ale grymas zmęczenia u niego wypatrzyłem. Więc 'spokojnie’ sobie za nim siedzę, kontroluję sytuację, wyprzedzamy co jakiś czas jakiś 'zwykłych’ uczestników ruchu. Wiem, że 'czuje’ moją obecność. Działam z premedytacją…sam nie znoszę jak ktoś wisi mi za karkiem, zwłaszcza przy takim wietrze w twarz;) Tak pojechałem za nim z 1.5 km. Oglądał się i przyspieszał…A i dodam jeszcze, że może miał gumofilce, ale miał też wąskie koła 28′, a ja szerokie i jedynie 26;) Więc zbliżamy się do jakiegoś skrzyżowania, już poza 'miastem’. Nic nie jedzie, wmieszała się jeszcze jakaś dziewczyna…i przycisnąłem. Droga akurat troszkę się wypłaszacza (z profilu wynika, że ten odcinak ma więcej, ale to 500 m jest jeszcze prosto, później już troszkę się kręci) tak na 500 m, ale za to górka nie chroni już w ogóle przed wiatrem. Ciężko było, ale odjechałem mu. Później jeszcze 500 m cięższego podjazdu (6-6.5 km na profilu)…i pozamiatane;) Gdzieś tam w oddali go zobaczyłem, ale był już niegroźny:) Zwycięstwo! Tak się wygrywa z niewinnymi ludźmi w gumofilcach!! Czego mnie to nauczyło i takie tam luźne wnioski:

1. Leczyć się? Ale od 3 tygodni nie biegam lecząc kontuzję…

2. Nie oceniaj ludzi na rowerach po butach…

3. Jak zobaczysz jakiegoś durnia wiozącego się na Twoich plecach to może to ja i moje kompleksy (?)

4. Każdy czas i miejsce jest dobre na jakiś mały akcent treningowy/wyścigowy…

5. Ten gość w gumofilcach musiał jednak coś jeździć…ładnie jechał muszę przyznać.

6. Ale mu pokazałem, co nie?;)

Powiązane Artykuły

12 KOMENTARZE

  1. Przecież gumofilce to tak naprawdę obuwie sportowe! 😉 Chociaż raczej biegowe: https://www.youtube.com/watch?v=5R9J55dEZY8 Jeśli nie znacie historii Cliffa Younga to polecam poczytać, np. na wikipedii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Cliff_Young U mnie na wsi też jest trochę farmerów-kolarzy, ale oni – mam wrażenie – jeżdżą raczej 'w tlenie’ (choć czasem z papieroskiem) i zdarzało mi się ich wyprzedzać biegnąc (a biegam wolno), jak mocno wiało w pysk 🙂

  2. czas może zaprojektować wpinane gumofilce w pedały:).Ja natomiast zawsze przeżywam katusze jak jadąc szosówką widzę tylko mijających mnie panów na góralach i za cholerę nie mogę ich dogonić.Naprawdę mnie to cholernie irytuje:)

  3. Niezłe:) Ale powiem Wam, że u siebie, w Beskidach, spotykam takich 'mocarzy’ że byście się zdziwili:) Im mniejsza mieścina tym można się bardziej zdziwić, ludzie tam jeżdżą na rowerze całe życie bo na samochód ich nie stać, jeżdżą latem i zimą, cały rok, po górkach, więc jak Wam na podjeździe 50-60 letni gość w klapkach na 20 letnim rowerze będzie się trzymał na kole i jeszcze pokrzykiwał z tyłu dawaj dawaj to nie spadnijcie z siodła z wrażenia jak ja kiedyś:))))

  4. Boguś, to że jeździsz w gumofilcach to jakiś szczególny wyczyn nie jest… Ja próbowałem jeździć w butach narciarskich ale nie polecam…. 🙂 W każdym bądź razie jak już staniesz w szranki z gazelą to raczej gumofilce nie wskazane… 🙂

  5. Arek, zapomniałem dodać, że do tego jeżdżę w gumofilcach, ale w samochodzie. Jak inżynier Karwowski 😉

  6. Boguś, jak w takim tempie będziesz robił postępy to niedługo będziesz mógł ścigać się z gazelami…. :-))

  7. Arku w Danii gumofilce to wyposażenie standardowe każdego mieszkańca…;) Z tym Golfem i Astrą to faktycznie nie błysnąłem… Piotrze, to pojechałeś teraz….Na szczęście swojego tętna nie widziałem;) ale nogi zapiekły:) Swoją drogą trzeba uważać na te niewinne Panie! Rok temu też się tak za jedną puściłem. Ta sama górka, ten sam wiatr…i nie utrzymałem się. Dojeżdżam do skrzyżowania…a Ona ma silnik (znaczy rower):) (oczywiście, mogła być po prostu mocniejszym kolarzem…ale siwe włosy, obłe kształty, chusta na głowie i koszyki na rowerze tego nie zdradzały)

  8. Wnioski – zgadzam się. Zwycięstwa gratuluję. To co opisujesz, te 'kompleksy’, to chyba każdy tak ma.. Przypomina mi to taką sytuację jak w zeszłym roku jechałem sobie do roboty, podjazd Agrykolą w Warszawie (jakieś 300-400m przewyższenie może ze 15-20m). Kręcę sobie na giancie yukon z 2007, tętno 120, 125, 130 prędkość 14-15, taka by się nie spocić ku niezadowoleniu kolegów z pokoju w robocie, a tu nagle mija mnie dziewczyna na 'holendrze’, ale to nie takie zwykłe minięcie, śmignęła, że nawet nie zdążyłem siąść na koło. Jak mnie podrażniła, dopiero przy Radzie Ministrów ją 'dopadłem’ (500 metrów za górką dalej) z tętnem 178, 30 km/h i ciężkim oddechem, a ona roześmiana, w empetrójkę zasłuchana.. eh.. 🙂

  9. Michale, dawno chyba nie byłeś w kraju… Teraz ,,gówniarstwo’ ściga się Audi i BMW… i tyle naszego postępu… Ale, że w Danii jeszcze w gumofilcach i to na wąskich kołach!!! :-))) Mniejsza z tym! Pokazałeś wyższość triathlonisty (jakby nie patrzyć naszego reprezentanta) nad mocnym Duńczykiem…. :-)))

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Śledź nas

16,035FaniLubię
1,121ObserwującyObserwuj
302SubskrybującySubskrybuj

Kalendarz

10gr08:0018:00MORSMAN Triathlon 2022

Najpopularniejsze

X
X