Pierwszy maraton MTB zaliczony

 

W niedzielę wystartowałem w zimowym maratonie MTB w Karczewie, koło Otwocka. Zabawy było sporo, bo śnieg i lód nie są sprzymierzeńcami roweru. Zawodnicy fikali co chwila na ziemię, budząc przerażenie innych, jadących za nimi i walczących, by ich ominąć. Zjazdy to też nie lada wyzwanie, bo z jednej strony szkoda cennego czasu, z drugiej szkoda bioder i łokci, nie wspominając przykrego uczucia zderzenia się z ziemią przy 25km na godzinę.

Ja 'dzięki swojemy niemałemu doświadczeniu 😉 ’ nie zaliczyłem ani jednego upadku, ale adrenalina buzowała przez całe 19km trasy. Forma też nie najgorsza, choć ostatnio nie robiłem treningów rowerowych. Ogólnie widać, że moja wydolność się poprawiła, nie zależnie od dyscypliny (widać to i na basenie i w bieganiu i jak się okazało na rowerze).

Za dwa tygonie kolejny, ostatni już maraton zimowy, chyba już w zułenie innych warunkach pogodowych (oczywiście startuje).

 

Poprzedni artykułZalety obozu …..
Następny artykułMotywacja….

Powiązane Artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Śledź nas

12,854FaniLubię
543ObserwującyObserwuj
0SubskrybującySubskrybuj

Kalendarz

26cz06:0011:00Frydman Triathlon 2022

26cz06:0011:00Triathlon Pniewy 2022

26cz08:0015:00Garmin Iron Triathlon Stężyca 2022

Najpopularniejsze

X
X