PŁYWACKI EKSPERYMENT c.d.

( po gwiazdkach dalsza czesc eksperymentu).

 

Witam!

Napisze teraz o swoim pływackim eksperymencie.:):):. Pływam od wrzesnia ( 3 razy w tygodniu w tym raz z trenerem). Realizowałem plan. Stopniowo zaczałem pływać coraz wiecej i dluzej. W openwather plywalem 900-1800 metrów. Kiedyś 2800m z 2 przerwami 30 sekundowymi. Tempo wolne 1;55 – 2:10 / 100m. Trener twierdził ze technika coraz lepsza i jest dobrze:):):). Potem 2 starty Sieraków i Radków i pierwsze przemyslenia……po 100 metrach brak mi tchu, jestem caly spiety, mecze sie i…..musze przejsc do klasyka. Potem znow kraul i po 300m znowu żabka. Co jest?:):):) Z Waszych wpisów wiem ze to normlane u początkujaych pływaków ktorym wydaje sie ze jest dobrze……no cóz troszke byłem podłamany bo przedemna 1/2 w Gdyni a po drodze 1/4 w Poznaniu. Czytalem , czytalem……i trafiłem na strone Total Imersion. W tym samym czasie skontaktowalem sie z Joanna Susmanek ( zawodniczka ktora prowadzi we Wrocławiu grupe Tribition) i od niej dowiedzialem sie o instruktorze Total Imersion we Wrocławiu. Bylo to zaraz po Radkowie i od pierwszego lipca zacżąłem zajecia.

 

Podstawowe załozenia:

 

1. Zakaz treningów pływackich – trzeba zapomniec o stereotypach ruchowych i w mózgu musi sie ’ przestawic ’ pamiec mięsniowa

2. Nie proacowac mocno nogami – trzeba wykorzystwyać rotacje ciała i napędzać ciało opływowym ustawieniem

3. Zajecia w BRODZIKU!!!!!!!!!:):):):)

 

Tak tak…trzba było przeżyć ironiczne spojzenia innych idacych na duży basen:):):):

 

Trener stoi w wodzie i pokazuje 12 ćwiczen. Cwiczenia te rozkładają cały kraul  na częsci pierwsze. Wykonje te cwiczenia i trener idzie obok i rękoma , koryguje ustawienie glowy, rozluznia barki, koryguje prowadzenie dłoni……i tak od 2 tygodni:):):):)

 

Za 10 dni 1/4 w Poznaniu potem Gdynia. Na moje obawy ze wogóle nie plywam ’ prawdziwych trenigów’ uslyszalem zebym mu zaufał. Ja złapie umiejetnosć rozluznienia mieśni, napedzanie ciała przez rotacje….zaczne pływać moze nie szybciiej ale dłuzej i bez wysiłku…….:):):) JUz wtedy go polubiłem:):):)

 

Obiecuje ze napisze czy w Poznaniu i w Gdyniu rzeczywiscie było lepiej. Czy brak trenongów przez 6 tygodni i zastąpienie tego zajęciami w brodziku dało odczuwalną poprawe na zawodach. W necie az sie roi od zachwytów na temat tej metody: luz, brak zmęcznia i niewielka praca nogami….czy to nie brzmi wspaniale??? Zobaczymy jak sprawdzi sie w praktyce

Do zobaczenia w Poznaniu i Gdyni……i prosze nie smiac sie zbyt głosno jak bedziecie po mnie przepływać…..bo ja bedę taki wyluzowany:):):)

 

********************************************************************************************************************************************

c.d. po starcie w Gdyni

 

Edytuje poprzedni tekst zebysmy mogli dalej kontynuować dyskusje. No wiec przypominam, że od 25 czerwca ( po Radkowie) przerwałem treningi pływackie i zacząłem nauke w brodziku z trenerem stojacym w wodzie i korygujacym poszczególne elementy techniki!!!!, po drodze był 1/4 w Poznaniu i  docelowy start w Gdyni. Przed Gdynia nie wytrzymalem i raz zrobiłęm 3 km na otwartych wodach. Tak wiec przez 6 tygodni nie trenowałem ( w tradycyjnym rozumieniu). Mialem przykazane wyresetować sie ze starej techniki i zaprogramowac na Total Imersion:):):).

I w Gdyni na swojej pierwszej 1/2IM poplynałem w 38 minut ( wczensiej w Radkowie i Sierakowie  i Poznaniu miałem 20-21 minut na 1/4). Tak wiec poprawa czasu dość zdecydowana. Udało mi sie mysle ze 1500 m płynać kraulem ale ze 3-4 razy przeszedłęm do klasyka ( szczegolnie przy bojach nawrotowych). Po raz pierwszy płynałem spokojnie prawie bez wysiłku. Przez te cwiczenia w brodziku:),wydłuzylem krok pływacki z 14 do 10 na 25 metrowym basenie, nogi zaczely pracować na 2 wiec spokojnie odpoczywają w trakcie pływania. Uzyskałem znaczny luz i zmniejszenie napiecia mięsni…czyli to co chciałem…jak dla mnie rewelacja. W miedzy czasie porozmawialem z trenerem od TI imam pare wniosków.

1. TI od czasu swojego powstania znacznie sie zmienił i juz praktycznie wogole zrezygnował z kontrowersyjnych cwiczen.

2. Na treningach nie ma KOMPLETNIE niczego co byloby niezgodne z ogólną przyjętą techniką pływania, tylko dochodzi sie do tego innymi cwiczeniami.

3. Główny nacisk kładzie sie na długi krok pływacki, luzne mieśnie i baaaardzo spokojną prace nóg z rotacją ciała.

4. Nieprawdą jest ze w TI trzeba  palcami dotykac wody i nie mozna tak pływać gdy są fale ( to tylko jedno z cwiczen w dochodzeniu to tradycyjnego prowadzenia ręki)

5. Bardzo duzy nacisk na rotacje ciała i wyczucie ze włąsnie ta rotacja ma byc siłą napędową.

6. W dyskysji podnosiliscie fakt że nauka pracy nóg na 2 powoduje ich rozjeżdzanie. W moim przypadku to prawda, nieco sie rozjezdzają szczegónie przy duzej rotacji ale w piance jest lepiej bo rotacja ciała mniejsza. Ale nad tym mamy teraz popracować.

 

Teraz zaczynam dalsze 6 miesieczne cwiczenia. Dalej uwazam ze bezcenne jest gdy trener stoi koło ciebie w wodzie, chwta i koryguje prowadzenie reki, zanurza sie pod wode korygujac prowadzenie reki pod wodą, chwyta twoje miesnie szyji i karku sprawdzając i korygując ich napiecie.

Tak wiec myśle ze krytyka TI wynika tak naprawde z nieznajomości jej zasad i podstaw. Wiekszosc trenerów to krtykuje bo wymagaloby to od nich wskoczenia do basenu a tak moga stac na brzegu i krzyczeć ’ wysoko łokiec’!!!:):):)

Mysle ze jest to idealna szkoła dla poczatkujacych i pozwala w krotkim czasie opanować własciwą technike i poczuć luz w trakcie pływania. Nie wiem moze dla bardziej zaawansowanych pływaków nie byłoby to az tak skuteczne.

Ja w kazdym razie w Gdyni zrobiłem 38 minut a jesli wezme pod uwage 400m płynałem żabką ( zabke mam 1 min wolniejsza na 100m) to spokojnie moge urwac 3-4 minut i to jak na 50+ bedzie bardzo przyzwoitym wynikiem. Przypominam ze zacząłem plywać 9 miesiecy temu od ’ smierci klinicznej ’ po 25 metrach:):):)

 

oczywiscie teraz równiez bede pływał normalne terningi:):)

 

Dam znac za pare miesicy jak to wygląda ale na razie naprawde polecam wszystkim ktorzy mają taką możliwość.

Powiązane Artykuły

49 KOMENTARZE

  1. W edycji jest o.k. a po zapisaniu zjada 2 litery…..nie wiem co jest. Przesunąłem tekst w lewo i jest troszke lepiej ale cos tu nie działa tak jak trzeba.

  2. Hej…zgodnie z obietnicą po gwiazdakch dopisałem swoje pływackie losy w Gdyni po 6 tyogodniowym zaprzestaniu tradycyjnych treningów i zajeciach z TI w brodziku. Moim zdaniem czas i samopoczucie w Gdyni zdecydowanie broni TI. Dla amatora bezcenne:):):)..moim zdaniem oczywiscie.

  3. Myślę, że nawet amatorzy chodzą na treningi nie po to, żeby pływać wolniej (a Grzegorz był 8/31 w kategorii, więc nie jest źle 😉 ). Już większość wypowiedziała się na temat TI, że jest to pływanie rekreacyjne, a pływanie sportowe ma być szybkie. Pianka utrzymuje pozycję ciała w wodzie, więc pozostaje wydolność, a tej bez specyficznych, interwałowych treningów nie da się wypracować. U Grzegorza może być taki problem, że ulega tłumowi i nie płynie swoim tempem ([…]na zawodach zwykle tempo było duzo szybsze i przechodziłem do żabki). Wg mnie TI to taki twór marketingowy, na którym autor zbił niezlą kasę. Właśnie sprawdziłem i a jakże – jest też książka 'Bieganie bez wysiłku’, napisana przez kolejnego Amerykanina (już widzę te tłumy triathlonistów amatorów kupujących tę książkę). Jeszcze nie znalazłem książki o jeździe rowerem bez wysiłku, ale może słabo szukałem 🙂

  4. Czytając poniższą dyskusję – nasunęła mi się myśl – że najwyższy czas odróżnić amatorów od age-grouperów, a jednym z kryteriów niech będzie nastawienie do / przydatność metodologi TI w treningu..Ze swojej strony polecam metodologię TI wszystkim debiutantom, którzy do tej pory mieli mało do czynienia z pływaniem. Grzegorzu – powodzenia w eksperymencie.

  5. Ktoś powiedział, że obraz może pokazać więcej niż tysiące słów. Wystarczy wpisać na youtube warsztaty total immersion. Widać tam, jak jedne nieprawidłowe ruchy zastępowane są innymi śmiesznymi. Przypomina mi to trochę Ministerstwo Głupich Kroków Monty Pythona.

  6. Hej..mialem zdawac relacje wiec zdaje. W niedziele zrobiłem pływanie w jeziorze. Mialem 4 tygodnie przerwy tzn w tym czasie miałem 7 zajec w brodziku z TI. No wiec było tak, płynałem bez okularków ( bo zapomniałem z domu) …zrobiłem 2500m ( 2 przerwy na 10 sekund). Spokojne pływanie, szybkosc dokładnie taka sama jak wczesniej bez TI ( wyszło średnia 2:30 / 100m) ale ilość ruchów zmniejszyła zdecydowanie ( z 28 do 23 minute). Starałem sie rozluźnić ale nie wiem czy mi sie udało bo wkurzały mnie oczy zalane wodą):):). Na pewno maksymalnie wyłączałem nogi. Na razie wniosek taki: 4 tygodnie przerwy w regularnym tłuczeniu kilometrów nie wpływa ujemnie na wytrzymałość u przeciętnie pływającego amatora który chce wyjsc z wody w polowie stawki i z uśmiechem na ustach wsiąść na rower. Druga sprawa ze te treningi TI i praca od podstaw nad techniką spowodowały ze w czasei pływanie wiecej mysle nad techniką i 'wiem czego nie wiem’ Dam znać jak będzie w Poznaniu bo na zawodach zwykle tempo było duzo szybsze i przechodziłem do żabki.

  7. I jeszcze jedno: Jednym z głównych argumentów jakie podajecie przeciw TI jest szybkość / wynik sportowy, albo raczej jej brak. Wydaje mi się jednak, że zdecydowana większość amatorów startuje w triathlonie dla zabawy i zaspokojenia swoich ambicji, a nie dla walki o miejsca, więc 2-3 minuty straty na pływaniu nie będą raczej miały znaczenia.

  8. Ojciec Dyrektor napisał: 'Zapytam jednego ze znanych mi fachowców, czy nie napisałby dla nas artykułu 'Za i przeciw TI’.’ I to jest bardzo dobra propozycja! Z racji, że tak naprawdę dopiero chłonę wiedzę (teoretyczną i praktyczną) nt kraula, chętnie poczytałbym o argumentach za i przeciw TI w triathlonie. Jednak, żeby obie strony miały szansę podać swoje argumenty, powinien chyba też zaangażować się jakiś trener Total Immersion. Bez tego wynik artykułu/dyskusji wygląda na przesądzony…

  9. 'Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to właśnie robi’. 😉 Ja jestem ciekaw wyniku eksperymentu. Mi pływanie i ćwiczenia TI akurat odpowiadały. Kiedyś trenowałem i takie pływanie było dla mnie miłą odmianą. W poprzedni sezonie na zawodach pływałem takim pseudoTI, więc się da. Ni zawsze jest fala, w pralce też nie trzeba uczestniczyć. Wystarczy ustawić się z boku. Wiem też, że w swojej Biblii Joe Friel wypowiada się pozytywnie na temat TI. Może się myli? 🙂 Czy Sun Yang pływa TI to nie wiem. Na pewno pływa smoothly i nie mieli wody nogami. Ciekawym też jest to, że w tym roku zszedłem z objętości w pływaniu. W zeszłym sezonie pływałem najlepiej 22:20 na 1500m w tym sezonie zrobiłem 20:00,45. Pływałem max 5km tygodniowo. 🙂

  10. Świetna dyskusja, wyciągnąłem wiele wniosków. I mimo, że ćwiczę pływanie już drugi sezon (trenuję, to za duże słowo), dopiero wypowiedź Ojca Redaktora uzmysłowiła mi jak wiele tracę nie używając wcale nóg. Nie są to co prawda rewelacyjne czasy (1500m w 28 min), ale progres jest widoczny a ręce coraz silniejsze. Po sezonie całą zimę poświęcę na dorzucenie pracy nóg 🙂

  11. To jeszcze ja 🙂 Gdyby TI był skutecznym sposobem na poprawienie wyników pływania, stosowałby tę metodę każdy profesjonalny trener pływania i profesjonalny zawodnik. Nie znam nikogo z takich, którzy pływają TI. To metoda rekreacyjnego pływania, której nie uczą sportowi, profesjonalni trenerzy. Od jednego zawodowego trenera, z doskonałą przeszłością pływacką i triathlonową usłyszałem wiele argumentów przeciw, w tym ten, że TI polega na zwalnianiu i rozpędzaniu. Poprzez ten 'dokładankowy’ styl pracy rękoma powodujesz, że tracisz prędkość, która już wcześniej uzyskałeś i znowu musisz się napędzić. Jeżeli chce się pływać spokojnie, jak piszesz z uśmiechem na ustach’ (choć tradycyjną metodą też tak można 🙂 to TI jest OK – taka zabawa w spokojne pływanie jednym, wolnym tempem. Wyjdziesz z wody daleko, ale jak nowonarodzony. Generalnie poprawa w pływaniu to mega objętość treningowa. od 15km tygodniowo co najmniej w górę. Mówię o amatorach trenujących tri 🙂 A praca nogami? To podstawa szybkiego pływania. Od tego powinno się zaczynać! Nie od zaprzestania pracy nóg, a wręcz katowania ćwiczeniami na nogi przez cała jesień i zimę. I core! To z brzucha i grzbietu idzie poprawne ułożenie w wodzie i siła napędu z nóg. A te wszystkie mądrości, to nie moje przemyślenia, a naprawdę autorytetów pływackich. Piszesz, że niektórzy zawodnicy pracują nogami sporadycznie pływając 800 i 1500m…nie wiem, nie widziałem, ale wydaje mi się, że mogą płynąć dwutaktem, a to zupełnie co innego niż TI, bo ręce pewnie pracują inaczej. Ale poruszyłeś ciekawy temat. Zapytam jednego ze znanych mi fachowców, czy nie napisałby dla nas artykułu 'Za i przeciw TI’. 🙂 no i jestem ciekawe efektów u Ciebie za jakiś czas.

  12. Wydaje mi sie,ze wszyscy przedstawiamy tutaj rzeczowe argumenty. Grzegorzu, ja juz nie dyskutuje bo jak widac to nie ma znaczenia. Baw sie z trenerem i trenuj ile wlezie TI…. Ty nie czytasz tego co ja pisze. Ci mistrzowie to mantra wyznawcow,ktora slysze wszedzie… I pewnie ci mistrzowie plywaja po 6 osob na torze…???:))) Ps. Nic mi nie siadzie:)Aaa,nie oczekuje juz odpowiedzi i komentarza:)))Baw sie dobrze. Pokibicuje Ci w Gdyni jak bedziesz z luzem plywal wsrod 1500 innych facetow (no,bedzie tam jeszcze pare kobiet). Powodzenia juz w Poznaniu:)

  13. @ Marek dzieki za rzeczowe argumenty. Krótko fachowo i na temat. Jestem za cienki żeby dyskutować. Ale przekaże te uwagi trenerowi i zobaczymy co odpowie:):). Dzieki za zwróciłeś na to uwagę i zasiałeś ziarno niepewności:):)

  14. @Grzegorz, trzy argumenty, które są wysuwane przez praktyków tri- przeciwko TI: 1. długi ruch prowadzi do overgliding, czyli zbytnio długie szybowanie w wodzie w trakcie którego wytracasz pęd 2. nisko prowadzona dłoń nad wodą (’palcami muskamy powierzchnie) nie sprawdza się w warunkach open water bo fale uniemożliwiają takie pływanie 3. praca nóg na 2 rytmy – powinno się do tego systemu dojść po dobrym opanowaniu x4 lub x6. Jeśli to jest punkt wyjścia to nogi mają tendencję do rozjeżdżania się (zbyt szeroka powierzchnia natarcia) plus ruchy są zbyt dynamiczne, żeby kontrolować rotację.

  15. @Artur….spokojnie bo ci pikawka siądzie, a Kopenhaga juz niedługo:):):). Nie czytasz co pisze….wcale nie chce pływać szybciej ( na razie), chce tylko płynąć kraulem z uśmiechem na ustach, wyluzowany, swoim rytmem i tempem. Przepłynąc caly dystans kraulem, spkojnie:):). W wodzie jestem spięty chociaz wytrzymalosc mam całkiem całkiem skoro pływam po 2-3 km w otwartych wodach. Nie robie postępów i wiem, że brakuje mi techniki stąd to spiecie i nieekonomiczne pływanie które kosztuje mnie za dużo wysiłku i tyle. Byłem wczoraj i dzis na zajeciach i wiem na pewno, że w szkoleniu i dopracowywaniu techniki jest to fajna metoda. Pewnie w przypadku zaawansowanych zawodników to juz nie ma sensu. A jesli cytujesz autorytety to zobacz filmy z pływania mistrzów swiata na 800 i 1500m. Z ich bicia rekordów: długi krok, i sporadyczne praca nogami….klasyczne TI…to co mylą sie?. Jak pisalem nie widze kompletnie żadnej róznicy pomiędzy tym co mówili mi dotychczasowi trenerzy a tym co przekazują mi teraz……tylko teraz przekazują to w inny sposób. Rozmawiałem z trenerem ( ponoc jedyny TI we Wrocławiu) i potwierdził ze teraz zajmujemy sie technika a za pare tygodni zaczniemy pływać i pływać. A ty troszke tak jakbyś chciał kogos nauczyć jezdzic na nartach i kazał mu jezdzic na wyciągu, zamiast z boku na małym stoczku pokazać i przećwiczyć technikę jazdy. Moze ty mówisz to wszystko z punktu widzenia zawodnika ktory opanował juz technikę i teraz cwiczy sile, szybkość i wytrzymałość…Ja jestem naprawdę daleko z tyłu. I naprawdę możemy zamknąć dyskusje. Ja uważam ze nie robie nic złego i nic co mogłoby mi zaszkodzić w treningu , no może poza okresem i czasem w jakim to robię:):):):) i dlatego nazwałem to eksperymentem.:):):) Pozdrawiam

  16. Tos mnie teraz zalamal! Nie porownuj biegu do plywania. Ty po paru miesiacach chcesz juz plywac lepiej niz ja po 2 latach! Ja po pol roku w ogole nie mierzylem czasu! Teraz plywam podobnie jak Ty a moze ciut lepiej. Lepsze czasy w wodzie otwartej mam i bede jeszcze mial lepsze od Ciebie bo mam juz dosc sporo jak na 2 lata startow za soba i inne obycie w wodzie:)Na pierwszej polowce w zyciu mialem 43min i bylem przeszczesliwy, w tym roku na Majorce 33min ale tam bylo ok 50m wbiegu i wybiegu i trzeba liczyc 34-35min. Ja jestem zadowolony z takich wynikow a Ty zaczynasz gwaltowne zmiany bo plywasz 1.50?!? O la boga jak to mowia!!! Grzesiek!!!!! Zlituj sie!!!!! Mam Ci podac przyklad Ojca Dyrektora,ktory po 5 latach treningow mial na polowce 35min?! Teraz ma 27 ale plywa pod okiem jednego z najlepszych trenerow plywania w kraju i plywa …baaaardzo duzo km tyg. I zadnego TI sie nie uczy. I ten trener tez tej metody nie stosuje a ja zna?! To co?! Myla sie?! Poplywaj jeszcze 3-4 lata po 12km tyg to zetniesz te 5-8min na polowce. Bez TI:) Ufff! Teraz to mi podniosles tetno!!!!

  17. :)@ Artur to co piszesz ma sens ale ja po prostu pływałem, pływalem i od kilku trenerów słyszałem fajnie jest, dobrze jest…tylko jak porównałem wyniki z garmina z grudnia i z czerwca to dalej nie moge zrobić 25 m krokiem krótszym niz 12-13 uderzen i szybciej niż 1:50-2 min/km. Od kilku miesięcy stoję w miejscu…no o ok. możne wytrzymałość większa bo potrafię płynąć dłuższe dystanse…….ale pozostałe parametry zastój. Dlatego postanowiłem sie zresetować i zacząć od podstaw. Nie wiem ile sobie z tej techniki zostawię jak zacznie pływać Tri. Na razie chodziło mi tylko o sam fakt przerwania treningów i pracy nad techniką. I jeszcze jedno…..nie zamierzam pływać TI na zawodach. Ta metoda ma mi służyć tylko i wyłącznie do wyrobienia sobie poprawnej techniki. I sory nikt z Was nie powiedział mi dlaczego praca nad prowadzeniem reki, nad czuciem wody, rotacja ciała w TI jest błędem z punktu widzenia Tri. Myśle, że szkoda więcej czasu…..najlepiej jak przedstawie swoje wrażenia empirycznie.:):):). Nad terminem który sobie wybrałem nie dyskutuje bo to oczywiście ze jest niefortunny. Na pocieszenie powiem Wam ze swoja życiówkę w maratonie 3:26 zrobiłem po prawie 5 tygodniach tuptania po 6min/km z powodu kontuzji:):):)

  18. I jeszcze jedno. Proste drogi prowadza czesto najszybciej do celu. A na pewno w wieku 50 lat (mowie tezo sobie) czasu na wieloletnie sztuki raczej nie ma:) I nikt w triathlonie nie daje dodatkowych pkt za styl. To nie jazda figurowa na lodzie. Tylko za szybkosc:)Wielu triathlonistow biega z piety. I to bardzo szybko:)Wielu ma problemy z udoskonaleniem techniki plywackiej ale plywa szybko na dlugich dystansach…. Niewielu umie jezdzic technicznie zjazdy, czesc zle sie czuje w grupie kolarskiej ale jezdza na zawodach szybko… Dlaczego?! Bo trenuje tri. Poswiecaja wiecej czasu na inne elementy: wydolnosc, szybkosc… Tyle:)

  19. Grzegorz,napisalismy juz duzo. Jak nie widzisz roznicy to …trudno. Tlumaczymy i tlumaczymy. Technika – rozni sie, szybkosc – na tym etapie zdecydowanie sie rozni (po wielu latach bedziesz moze szybszy, ale po wielu), nawyki nie przydadza sie w zawodach itd,itp. Przeciez to juz pisalismy. Praktycznie: strata czasu. Argumenty, ktore Ty przytaczasz nie maja raczej racji bytu, np. ze nie jest to meskie…, ze nie pasuje do treningu. Rob jak chcesz,my tylko wskazujemy Ci droge. I nikt tutaj nie mowi nie bo nie! Piotr, ja nie krytykuje (inni tez) samego stylu TI tylko jego przydatnosci do tri. O pewnych zapedach mistycznych to nie tylko ja mowie. A to juz inna sprawa:) Opisze jeszcze dwa przyklady. 1. Z forum. Po kursie TI, plywa basen 1500 w 19min (50m). W zawodach tri: sprint 750m 23min… 2. Moj basen. Tor obok, TI, cwiczenia,cwiczenia,cwiczenia… Juz 8 miesiac. Ladnie nawet. Ale przychodzi na noc z trenerem bo wtedy pusto. Miedzy ludzmi juz tak latwo nie jest. Ja plywam treningi,kilometry, buduje wydolnosc. I plywam szybciej. I slysze caly czas: filozofia. Ja plywam km bez tej filozofii. Wiem,mistrzem nie bede ale to element ukladanki TrI. I tyle. Dlatego nie wybralem samego plywania czy biegania. Bo w tri jest kilka dyscyplin a zadnej nie mam doskonalej i nie bede mial. Ale jak poskladam to uda sie czasami powalczyc:)) Pax,pax. Rob Grzegorzu co uwazasz za dobre dla siebie:)))

  20. ja tam się nie znam, ale chyba już panowie pisali, że chodzi o termin pracy nad techniką dla Ciebie nie fortunny ze względu na sezon startowy ?!?! pytanie czy w ciągu tego okresu jesteś w stanie poprawić tą technikę na tyle że będziesz miał z tego pożytek? chyba raczej nie… co do samej idei TI to nie wiem nie próbowałem 😉

  21. @ Artur wcale nie jestem wyznawcą TI. PO prostu to jedyna szkolą jaka znam gdzie nie słyszę ’ wysoko łokieć’ tylko ktoś mnie za ten łokieć chwyta i dzisiatki razy prowadzi nad wodą. Sami często jako eksperci piszecie w pływaniu technika, technika i jeszcze raz technika a teraz piszecie zostaw technikę i pływaj, pływaj pływaj:):):) No to jak!!!!! Jak do tej pory w TI nie znalazłem nic co jest sprzeczne w TT albo tradycyjnym treningiem pływackim. Nadal uważam ze jest to najlepszy sposób poznania techniki w kazdym szczególe…a potem oczywiście trzeba pływać, pływać i pływać i zap……..Ale przynajmniej pływa sie prawidłowo nie powielając tych samych błedów. Dzwoniłem dzis to trenera od pływania swojej córki . Powiedział ’ idealna metoda do nauki techniki….tylko komu by sie chciało siedziec tyle w basenie’. Ale zeby konczyc temat. Podajcie prosze kilka powodów dla których TI nie jest dla TT. – nauka czucia wody – rotacja ciała -sposób prowadzenia łokcia nad i pod woda – mniejsza praca nóg – rozluznienie mięśni To sa zasady TI i co tu nie pasuje do TT??? Co będzie mi przeszkadzać w dalszym treningu i pływaniu jeśli opanuje to co powyżej….tylko inna metodą niż inni? Tylko skoncentrujcie się na konkretnych argumentach a nie opowieściach o pralce i magii TT. BO TT to zwykle pływanie tylko przez pierwsze 100-200m jest nas troszkę więcej.:):) A maz warazenie ze wszyscy mowią NIE..bo nie. Za mało męskie? Czy nie pasujace do wyobrażenia o ciężkim treningu triathlonisty? Ale o.k. nie czekam do Poznania, w ta sobotę jadę do Mietkowa ( powrót rowerem) i zrobię 2km open wather i dam znać czy widzę jakąkolwiek różnice i czy ten reset mi pomógł czy zaszkodził:):):) A konkretne argumenty przeciw chętnie usłyszę!!!!!!!!

  22. Szanowny Panie Profesorze ! Nie jestem 'wyznawcą’ TI pomimo znajomości tej filozofii. Pozwolę sobie nie zgodzić się do końca z Pańskim zdaniem . Uważam że TI w swojej filozofii i przekazie podobne jest do Tai Chi natomiast pływanie na zawodach (zwłaszcza w początkowej fazie) to taka walka w klatce z wieloma przeciwnikami . Jednakże każdy musi od czegoś zacząć a nie każdy znajduje w sobie determinację żeby od razu łamać swój strach bezpośrednio . Czy nie jest to tak że każda droga prowadząca do celu (jakim jest dobre pływanie na zawodach) jest dobra , nawet jeżeli wiedzie trochę naokoło ? Z wyrazami szacunku VASAGO

  23. no no ciekawe rzeczy , a mi sie wydawało ze o pływaniu wiem wszytko 🙂 ciekawy jestem tej 'pralki ’ o której duzo sie mówi , mysle ze w Poznaniu przy 1400 osobach to bedzie wirówka a nie pralka i ciekawe jak mi sie bedzie w tym plynąc …do zobaczenia w Poznaniu

  24. Grzegorz,nie wiem dlaczego jestes przerazony zabka?!:)W poerwszym starcie w Suszu juz po 100m plynalem nastepne 100 zabka i tak zrobilem jeszcze 2x. Bez sensu ale zrobilem. Pozniej to sie juz nie powtorzylo. Aaaa,powtorzylo ale w Zurichu bez pianek. Przestraszylem sie jak w Suszu. I powiem Ci,zadne TI nie zmienia sytuacji tylko jak napisal Marcin. Trenuj chlopie,plywaj kilometry,buduj wydolnosc a bedziesz plywal swoim rytmem. Ale Ty juz chyba zaczynasz byc wyznawca TI… Takich sie nie przekona…:)

  25. No cóz pewnie posypie głowe popiołem. Ale z drugiej strony skoro moja technika pozostawiała wiele do życzenia, skoro i tak przechodziłem do zabki ( przepraszam – stylu klasycznego:):):)) to myślę ze nie wiele moglem popsuć. Po prostu popłynę sobie tak jak w Sierakowie i Radkowie. Moja decyzja wynikała stad ze miałem wrażenie ze stoje z pływaniem w miejscu. Pływałem i pływałem, realizowałem plan a tu ani szybkość ani efektywność sie nie poprawiała ( dane z garmina są bezlitosne). Dlatego tak zrobiłem. I na pewno macie racje ze w połowie sezonu to średni pomysł…….ale cóz na sobie sprawdzę co u początkującego amatora jest ważniejsze: technika czy ilość przepłyniętych kilometrów. @Artur..wiem wiem…kawa :):) tym bardziej ze jestem ci jedną winien i mam tak blisko. Dzięki będę pamiętał i postaram sie słuchać:):) Dam znać po poznaniu. A tak na marginesie dzis zrobiłem pierwszy trening na pożyczonym z Guru Sport siodełku triathlonowym Sitero specialized. Do tej pory jeździłem na adamo road. Jakby ktos był zainteresowany opinią to za pare dni chętnie opowiem. Dla kogoś z Wrocka chetnie pożyczę na jeden trening. To siodełko mam do środy.:):). Te siodełka to tez szukanie swojego miejsca:):):) Pozdrawiam i dzieki za dyskusje

  26. Uuuuu! Grzesiu cud, że przeżyłeś ten atak dywanowy ekspertów! 🙂 Niestety albo ,,stety’ maja swoje rację. A ja w dalszym ciągu uważam, że można trochę poeksperymentować z TI… Tylko na określonych zasadach. Faktycznie w Twoim przypadku to średni pomysł zwłaszcza w okresie startowym. Jeżeli jednak ktoś już w miarę ,,kuma’ tradycyjną technikę może nawet dla urozmaicenia treningu coś pokombinować….

  27. Grzegorz przede wszystkim dwie najważniejsze uwagi z naszej dyskusji – nie robi się jakichkolwiek tak dużych zmian w trakcie sezonu na parę tyg przed startem choćby nie wiem jak miały być pożyteczne w przyszłości a na pewno nie kombinuje się przy stylu pływania gdzie jak już wszyscy piszą automatyzm ruchu może pojawić się po paru latach; a druga uwaga dotycząca już samych startów i wiary, że jak opanujesz 'luzacki’ styl pływania to Ci będzie łatwiej na zawodach – nic z tego:))) ja marzę o tym, żeby na zawodach móc płynąć swoim rytmem, bo wtedy się najmniej męczę i wiesz co? Udaje mi się może na 1/4 dystansu, bo reszta to ciągła zmiana rytmu, pilnowanie nawigacji, walka przy bojach itp itd więc zapomnij o tym i po prostu za…. na basenie znaczy się trenuj mocno;))) Nie szukaj teraz swojego miejsca na ziemi w wirtualnym świecie '3900′ za rok, znajdź swoje miejsce teraz w realnym świecie '1900′;)))

  28. Grzegorz, masz mnie 'pod bokiem’. Pytaj przed. Nie zjadlem wszystkich rozumow ale wielu rzeczy nasluchalem sie od trenerow i zawodnikow,z ktorymi mam staly kontakt:)Pomijam swoje skromne doswiadczenia:))) Kawa Grzesiu,kawa:)))

  29. @Marcin dzieki za opinie bo wreszcie wynika ona z własnego doswiadczenia. Hm..jesli masz racje to nie bedzie tak różowo jak myslalem. @Artur ja sie Was nie pytam czy dobrze robie i czy TI jest dla triathlonu. To trzeba bylo robic przed rozpoczeciem treningów. Ja po prostu stwierdziłem fakt i poinformowałem Was o swojej decyzji i postępowaniu. O konsekwencjach tez Wam powiem:):):):):). W przyszłym roku przymierzam sie do dystansu w ktorym trzeba przepłynąć 3900m i szukam ’ swojego miejsca na ziemi’:):):):). Ale dzięki za opinie bo najgorzej to życ w nieświadomości albo w błogim samouwielbieniu.

  30. Marcin, taka opinua byla potrzebna. Opinia goscia,ktory trenowal TI. A mize napiszesz o TI artykul? O ew.zaletach,wadach,o tym mistycyzmie itd.? Ojciec Redaktor na pewno wydrukuje na pierwszej stronie:))) Kontakt na mnue lub Łukasza

  31. Cześć, czytając Wasze komentarze poczułem się wywołany do tablicy. Trenując tri przez prawie 3 sezony , miałem okazję poznać TI blisko. Potwierdzam niemal mistyczne podejście trenerów i kursantów do tematu. Problem z TI leży jednak w rozbudzaniu bezpodstawnych nadziei na płwanie bezwysiłkowe w trakcie zawodów tri. Tym się da ,ale potrzeba czasu – miesięcy , ale szybciej lat. Czasu na wyrobienie pamięci mięśniowej , nawyku , skutecznego niepodatnego na zmęczenie automatyzmu .Ja zrezygnowałem po ROKU. To był kosztowny eksperyment . Zabrakło mi tylko kursu trenerskiego do kompletu kompetencji. Piszę o tym nie , aby ’ bić pianę’ , tylko podzielić się moimi doświadczeniami. Trochę z solidarności zawodowej 😉 . Jeżeli będzie zainteresowanie , pogłębię temat. Wg mnie szkoooda czasu. Pozdrawiam Marcin Kaleta Toruń Polska M45

  32. Nie myle sie. Kazdy Ci to powie. To jak zrobienie BFitu 3dni przed zawodami. Krok w zla strone. Co maja w sobie te treningi TI,ze ludzie bronia tego 'stylu’ tak zarliwie?! Grzesiu odpusc sobie. Triathlon to nie basen z osobnym torem do plywania,triathlon to walka w wodzie,to przepychanka,to walka lokiec w lokiec, to plywanie patrolowe,to zmiana rytmu,to zmiany kierunku… Dobra,odpuszczam sobie. Juz jestes w …sekcie:))Juz sie nas wiecej nie pytaj o to TI:)))

  33. @ Artur…obyś sie myłił choc pewnie masz racje..zobaczymy juz i tak za pózno. Z drugiej storny to moj pierwszy sezon i traktuje go całkowicie treningowo i zdobywam dosiwadczenie. W Gdyni pudło oddaje Wam koledzy wiec moge polywać z reki na reke:):):):)

  34. @Marcin…a tu masz racje i tu moje największe obawy czy ten miesiac bez regularnych treningów nie spowoduje zbyt duzych braków. Nie wiem i dlatego własnie stad taki tyłuł mojego wpisu. Wg tego trenera powinienem odczuc duża róznice w lekkosci plywania nawet jakbym miał 1 czy 2 minuty wiecej. I jak pisalem nie szukam szybkosci tylko wytrzymalosci i luzu i czucia wody. Mam 50+ i jak mowiła moja babcia ’ z g………bata nie ukręcisz’:):):)

  35. Strata czasu 3tyg przed Gdynia i tyle. Ale jak zwykle przy poruszaniu problemu pytajacy i tak robi co zaplanowal:)))Ps. Kraul sportowy to troche sie rozni Grzegorzu:)A kazdy trenere TI mowi to samo… Kazdy jest niedoceniany. Kazdy ma tez grono garacych wyznawcow religii…:))) Strata czasu Grzsiu teraz…

  36. @ Artur…przeciez kraul to jest przekładanie z reki na reke i z reki na reke. Chodzi tylko o to zeby robić to luzno, bez wysiłku i przybierać oplywową sylwetke. TT to nie sprint , myśle ze duzo wiecej tu z pływania dlugodystansowego. Moj trener twierdzi ze TI jest krytykowane bo ludzie go nie znają i nie wiedzą o co chodzi. nawet trenerzy twierdzą ze do bez sensu…….bo nie chce im sie stać w wodzie godzinami i korygować zawodników. Jak pisalem miestrz swiata na 1500m to własnie Total Imersion wiec to nie moze byc tylko zabawa. Ale o.k. nie ma co gdybyać jesli sie sprawdzi to potiwerdze to na sobie i inni bede wiedzieli ze to dobra droga. jesli sie nie sprawdzi to niewiele strace bo i tak przechodziłem do stylu klasycznego. I jak pisał Arek to zadna rewolucja tylko inny spsób utrwalania techniki no i zdecydowanie bardziej wymagajaca dla trenera.:):):):). Nie chodzi mi o to zeby przeplynać to szybciej…tylko swobodniej. W Radkowie mialem 20 minut wiec było w połowie. Mam nadzieje ze w Gdyni też zobacze przynajmniej połowe rowerów w T1:):):):):). Jutro koncze 5 ta godzine cwiczenia i zaczne pływać wiec juz cos bedę mogł powiedziec. Na razie wszystkie cwiczenia na bezdechu…..jeszcze nie wystawiamy glowy z wody:):)..przez 10 metrow oczywiscie.

  37. No i zaczelo sie… Arek,wzbogacanie warsztatu ok, ale sam wiesz,ze TI staje sie taka religia, takim zachwytem nad zachwytem… Grzegorz szuka szybkosci. W TI jej nie znajdzie i o tym wiesz. Plywanie w trathlonie ma byc skuteczne. Technika jest droga do doskonalosci ale trzeba to przekuc na szybkosc. Grzegorz pisal,ze plywal w otwartych ponizej 2min/100. To juz bylo dobrze. To,ze w starcie jest gorzej to normalne. Musi sie przyzwyczaic i tyle. Jest tlok,nasilajacy sie przy bojach,jest walka,jest nawigacja,zimna woda itd. Chce plynac TI? Niech ustawi sie na szarym koncu i bedzie plyyyynaaaalllll, plynaaaaaaallll…:) Ale chyba nie o to chodzilo?! Co do ruchomosci w stawach barkowych to Grzegorz musi to wiedziec jako ortopeda,ze po 50tce tej ruchomosci w TI nie znajdzie. To ksztalci sie od dziecka:)

  38. Myślę, że z plywaniem jak z biegiem, kazdy musi znaleźć swoj rytm i 'styl’, trudno w naszym wieku nauczyc sie plywac idealnie technicznie jak od nastu lat plywamy po swojemu, jak sie nie nauczylo ciala stereotypow ruchu w wieku lat nastu to sie juz nie nauczy w wieku 40-50 i to w pare tyg. To trwa latami. Zeby sie wyluzowac, plynac spokojnie, oszczedzac nogi itp nie potrzeba TI. A brak treningu plywackiego niestety moze Ci wyjsc bokiem ze tak powiem. W pare tygodni nie wyrobisz sobie automatyzmu ruchu, nowego ruchu, wiec wg mnie do stresu zwiazanego ze startem i plywaniem w grupie dojdzie stres i myslenie czy plyne dobrze TI, czy dobrze sie rotuje itp Po parudziesieciu metrach bedziesz jeszcze bardziej skolowany. Mysle ze brak tchu bierze sie zwyczajnie ze zbyt szybkiego tempa na poczatku ktorego nie kontrolujesz, plyn na zawoadach jakbys byl na treningu na basenie, nie mysl o innych plyn spokojnie, bardzo wolno na poczatku. A zeby Ci jeszcze troche namieszac nt TI w trakcie startu to powiem, ze plyniesz w piance ktora ma strefy wypornosciowe w takze takie ktore zapobiegaja zbyt duzej rotacji tulowia, wiec moze sie okazac ze takie krecenie sie jak korkociag bedzie trudniejsze, sprobuj sobie na basenie tego TI w piance zebys nie byl potem zaskoczony. Wytrwalosci i powodzenia, postepy w plywaniu wymagaja najwiecej czasu.

  39. Tak się złożyło, że stosunkowo niedawno dostałem od kogoś filmik szkoleniowy z TI. To jest takie wzbogacenie warsztatu pływackiego…. Ciekawe ćwiczenia, które można traktować w aspekcie pracy nad sylwetką opływową pod kątem zmniejszenia oporu wody, wydłużenie kroku, umiejętności rozluźniania się oraz specyficznej pracy nóg, która może być wykorzystywana w tri…. Nie jest to żadna rewolucja w stosunku do pływania długodystansowego czyli można z tego coś ,,wyciągnąć’ i z pewnością warto się temu przyjrzeć…

  40. Nie chce wywolywac dyskusji bo tak naprawde nie ma o co, ale MKB juz po czesci odpowiedzial na Twoje pytanie: czy widziales zawodnikow tri plywajacych TI?! Jak juz po Tobie Grzegorzu wszyscy w Gdyni przeplyna to bedziesz dalej sobie spokojnie przekladal z reki na reke, z reki na reke… Triathlon to troche inne plywanie:)

  41. Może to dobra droga. Myślę, że możesz jedynie zyskać. W końcu poznasz coś nowego i/lub siebie na nowo. Muszę przyznać, że mój trener na pytanie o TI odpowiedział jedynie, czy ci którzy wygrywają tri nie pływają TI, ale jestem pewien, że takich co pływają i idzie im dobrze jest cała masa. Cóż, sam TI nie pływam na pewno i na pewno blisko czołówki w pływaniu nie jestem;). Czekam więc na relację 'po’. Dobrej zabawy! Jeszcze. Twoje problemy startowe to raczej jakiś problem nerwowy. Może za dużo myślisz w wodzie co może pójść źle 'pójdę na dno’ 'głęboko’ i takie tam? Może masz za mało wiary i zaufania do swoich zdolności;)

  42. @ Artur- dlaczego? Dlugi krok pływacki, mniejsze zaangazowanie nóg, rozluznienie brzmi fajnie a jak wyjdzie zobaczymy. Susmanek trenuje tym sposobem pływania. Rekordzista swiata na 1500m to własnie idealne Total Imersion. Nie wiem bo nie mam własnego doswiadczenia ale nie widze argumentów przeciw. Argument za to taki ze tradycyjny trener stoi na brzegu i mówi wysoko łokiec, nisko głowa a tutaj trener stoi z toba w wodzie i chwytając twoją rekę prowadzi ja centymetr po centymetrze zeby wyrobić nawyk i stereotyp ruchu. Kory z tradycyjnych trenerów dotyka twoich barków w czasie pływania żeby sprawdzić czy ramie w fazie ’ wysokiego łokcia jest właściwie rozluźnione. A to wszystko ma przecież wpływ na stopień zmęczenia. Jesli masz jakieś konkretne argumenty to dawaj….może jeszcze nie za późno żeby zacząć normalnie pływać i nie utopić sie w Gdyni.:):):):) Wg mnie to idealny sposób opanowania techniki, luźnego i swobodnego pływania długich dystansów. Potem mozna pracowac nad szybkoscią. I tak naprawde on nie uczy niczego nowego, To typowy kraul z rotacją barków, łokciem itd……tylko mamy poczuć wodę, jej opór, nie walczyć z nią tylko wykorzystywać własną energie. Sam nie wiem ile w tym marketingu ale brzmi fajnie:):):):)To tylko eksperyment…zobaczymy. Obiecuje ze zdam szczerą relacje:):):):) jak bylo na zawodach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Śledź nas

15,618FaniLubię
1,009ObserwującyObserwuj
293SubskrybującySubskrybuj

Kalendarz

Brak wydarzeń

Najpopularniejsze

X
X