powoli się rozkręcam…

W poniedziałek byłem na basenie, zrobiłem trening z którego jestem zadowolony. Ogólnie nie wiem czy to pływanie dobrze trenuje ale gdzieś tam wyławiam z planów innych jakieś pojedyńcze jednostki treningowe i staram się je wdrożyć. pływanie to moja pięta achillesowa. 

 

8x 25NNk+50k+25g

 

piramida 50+100+150+200+150+100+50 k

 

dystans razem 1600m

 

Jak na mnie to duzo i już z samego tego faktu jestem zadowolony. Zauważyłem poprawe w ułożeniu ciała w wodzie.

 

Niestety o ile kraul jakoś idzie , żabką idzie , to grzbiet idzie jak krew z nosa a delfin wogóle

 

 

Dzisiaj w pracy udało mi sie wyrwać na siłownie gdzie robiłem wszytskie stacje na atlasie w 3 seriach, dobrze że ten atlas w pracy mamy rozbudowany. Do tego były przysiady ze sztangą, wspięcia na palcach i wykroki plus katowanie brzucha. Na końcu dosyć solidne rozciąganie.

Po pracy odrazu na rower spinningowy 60 min krecenia korbą w dobrym tempie do tego wplatałem twarde przełożenie, troche na stojąco i kilka młynków.

 

Poprzedni artykuł177 kropli potu
Następny artykułLivestrong, czy Liestrong?

Powiązane Artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Śledź nas

12,869FaniLubię
558ObserwującyObserwuj
0SubskrybującySubskrybuj

Kalendarz

Brak wydarzeń

Najpopularniejsze

X
X