Tydzień 17ty

Raport z wykonania  – tydzień 16ty.

 

Tydzień ok – z gatunku robota niby dobrze wykonana ale z kilkoma uwagami, które do smaku muszą dodać odrobine goryczy. Po pierwsze – za dużo improwizacji w planach i wymyślania zmian na ostatnią chwilę bez uwzględnienia szerszego obrazu, a po drugie – podstawowe grzechy– za dużo, za często, za szybko. Momentami próbowałem prześcignąć sam siebie, nagonić brakujące kilometry na liczniku, dogonić wyższy poziom już teraz zaraz, zamiast pokornie pozwolić się tam zaprowadzić. Skończyło się to na szczęście tylko ogólnym zmęczeniem materiału połączonym z obolałymi mięśniami i nogami jak z kamienia.

 

Pływanie. Przestawienie na zadania „czasowe’ przyniosło pewne efekty i powróciło pozytywne odczucie co do jakości treningów. W środę pierwsze spotkanie z instruktorem – nie jest źle, korekta „recovery phase’, i nawet udało mi się chyba pierwszy raz w życiu 'przekopać’ cały basen. Utwierdziłem się natomiast w jednym przekonaniu – teoretycy i praktycy kraula są chyba zgodni tylko w 2 rzeczach: kończyny pracują naprzemiennie oraz wysoki „łokieć’ przy fazie pociągnięcia. Co do reszty aspektów pływania kraulem – spór trwa, a argumentów dla poszczególnych opcji dostarczają obecni i byli Mistrzowie i Mistrzynie. ( 2 wyjścia : PON / ŚRO)

 

Rower. Tutaj zgrzeszyłem najbardziej. Za dużo i za szybko. Pierwszy rozjazd zrobiłem w czwartek- lekko nad zalew, bez spinania się. W Piątek pogoda troszkę się popsuła, ale chciałem zrobić 50km. Plan był prosty – dojechać do starej  7ki, ( super asfalt, prawie zerowy ruch, który przeniósł się na nową S7). Co więcej, wczorajsza średnia z trasy nie napawała mnie optymizmem, więc chciałem wykrzesać z siebie coś więcej (tak aby ładnie wyglądało w podsumowaniach, że niby 50 km że niby 25km/h średnia bez mrugnięcia okiem).  Nie wziąłem jednak  pod uwagę, że aby tam dojechać trzeba niestety zrobić 15km przez centrum miasta oraz wzdłuż ruchliwej trasy. Wiatr, deszcz oraz jakiś natłok tirów sprawił że po 12km zdecydowałem się zawrócić w boczną drogę i kierunek baza. Ale asfalt zrobił się  całkiem rewelacyjny jak na „powiatową’ (Unijny), deszcz ustał i nawet dało się skupić na jeździe do przodu. Oczywiście po chwili „dotacje’ się skończyły i droga stała się stereotypowo polska. Ale jadę przed siebie i ku zdziwieniu dojechałem do mojego ulubionego zalewu. Szybka kawa w pobliskim barze i powrót do domu. Nie było już tak przyjemnie – znowu zaczęło padać, wszelkie picie skończyło się już kilometry temu. Wróciłem mokry, zmęczony, strasznie głodny i odwodniony. W niedzielę rano uda obolałe, ale co tam – pogoda ładna trzeba zrobić mały rozjazd rekreacyjnie bo z wybiegania nici (godzina góra) i będzie dobrze. Wyszło za dużo – 2,5 godziny po lesie (winą obarczam Administrację Lokalnych Lasów Państwowych, która zrobiła szutrowe drogi pożarowe, istne leśne autostrady,  i musiałem sprawdzić dokąd prowadzą)– przynajmniej bez szarżowania, ale dziś chodzę po schodach na wyprostowanych kolanach. (3 wyjścia: CZW/PIĄ/NIE)

 

Bieganie. Tutaj wyszło za szybko. Wszystko w tym tygodniu biegałem za szybko, za intensywnie. Co więcej, po całkiem obciążającym rowerze w czwartek, poszedłem wieczorem biegać tempówki a w sobotę dobiłem się zajęciami z cyklu BIEGAM BO LUBIE. Sama idea BBL to świetna sprawa, ćwiczenia na poprawę ruchomości stawów + siłowe + bieganie na bieżni – wszystko cacy, gdyby nie to, że w piątek już dobiłem się rowerem i teoretycznie powinienem sobie dać chwilę luzu, albo najwyżej pójść na basen. (3 aktywności: ŚRO / CZW / SOB)

 

Ogólnorozwojowe – przeformatowałem podejście i w wolnych chwilach robię krótkie bloki po 15 minut – pompki, brzuszki, skłony i inne core, ale jeszcze trzeba popracowac nad systematycznością.

 

Podsumowanie.:

Pływanie: 2 aktywność – 105  minut na basenie

Rower: 2 x szosa (240) + 1 x MTB (145) – 385 minut / 127,8  km – Hravg 70%

Bieganie: 3 aktywność – 139 minut; 22,4 km – HRavg 80-82%

Ogólnorozwojowe: 0

Razem: 10h29min 🙂

 

Nastrój ogólny  4/5 – Zmęczenie znacznie powyżej normy, uda pośladki mocno dają o sobie znać. Wolne  1 dzień  –Wtorek.

Wnioski.:

– realniej i z pokorą spoglądać na swoje aktualne możliwości rowerowe, nic nie przyśpieszać spokojnie dążyć do celu, to że z bieganiem jestem ciut wyżej nie znaczy, że po kilkunastu godzinach na trenażerze będzie tak samo z rowerowaniem. Moje wyobrażenie tego gdzie jestem nie jest jednak tożsame z rzeczywistym położeniem.

– wycieczka to wycieczka – ma być miło i przyjemnie bez szarpania –  'cafe ride’

– zadania na rowerze realizować na Unijnym asfalcie, ( lepiej dojechać tam samochodem i w pełni sił zrealizować swoje, niż przedzierać się i zamiast rozgrzewki zrobić „siłę’ i zajęcia z przetrwania)

– pilnować nawadniania i odżywiania przy długich zadaniach.

 

Plan na Tydzień 17ty –(24/20/17)

 

Cel Tygodnia.: Baza, 6 tygodni do Sierakowa, Z1 / Z2, – tydzień odpoczynkowy.

No cóż – długo się zastanawiałem co finalnie zaplanować, aż dostałem polecenie wyjazdu do Gdyni na cały tydzień. Czyli  – będzie co ma być, ale… Zero zmieniania kolejności – plan ma być wykonany dokładnie tak jak jest poniżej – bez zmiany dni. (może być więcej – ale bez bazy się absolutnie nie liczy)

 

PON.:    Wolne

WTO.:   Basen –15’W/10’25drill+30’setki w 2:00 – p80”/5’W–  60 min

ŚRO.:     Bieg.: 5km @6:15 + 8 przebieżek – 60 min

CZW.:    Rower – wycieczka po 3city – 90min

PIĄ.:      Basen – 20’W/10’25tempo+20’swobodnie/5’W  – 55 min

SOB.:     Bieg.: BBL + krótka wycieczka : 90min

NIE.:      Rower lekko Z1/Z2 + Bieg: 5km Grand Prix : 90min

Ttl.:        7h / 25 minut

 

PS.:

Ma ktoś pomysł na basen i/lubinstruktora w Gdyni lub 3city?

Powiązane Artykuły

2 KOMENTARZE

  1. Dziuku podobają mi się Twoje wnioski..zwłaszcza pierwsza część zbliżona do moich… .,,realniej i z pokorą spoglądać na swoje aktualne możliwości '….. Mimo wszystko noski w górę – dobrze będzie! 🙂

  2. Dziuku jeśli chodzi o Gdynie to polecam Pływalnie w Gimnazjum nr 3 na ul. Gospodarskiej 1. Sam czasami tam bywam, kiedy jestem przejazdem:) Bieganie tylko nad morzem:) Pozdrawiam

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Śledź nas

15,978FaniLubię
1,116ObserwującyObserwuj
302SubskrybującySubskrybuj

Kalendarz

Brak wydarzeń

Najpopularniejsze

X
X