W pogoni za medalem :)

            Szukając dla siebie wiosennych startów kieruję się różnymi kryteriami. Czasem decyduje cena (bo jest przystępna, a nie z kosmosu), czasem jest blisko (nie trzeba noclegu), a czasem jest to po prostu jedyny i niepowtarzalny medal. Kiedy trafia się kumulacja tych wszystkich czynników trudno powstrzymać się od udziału w takiej imprezie. Co tam realizacja planu treningowego! Czy to ma być start A,B a może i jakieś odległe G, skoro wizja zdobycia tego oryginalnego cudu kusi. I niby mamy „medalików’ na pęczki, lecz zawsze znajdzie się jeszcze jeden, którego akurat nie mamy i który warto mieć w swojej kolekcji. Tak też się stało tym razem. 


         Dla TEGO medalu przyszło mi zmodyfikować plany. Dodatkowo kumulacja wszystkich wymienionych wyżej czynników sprawiła, że stanęłam wraz z innymi biegaczami na starcie półmaratonu pod nazwą „Bieg Bitwy pod Legnicą 1241’.

W historii Dolnego Śląska data 9 kwietnia 1241 roku jest szczególna. Doszło wówczas do walk pomiędzy mongolskimi a chrześcijańskimi wojskami, podczas których na Polu Legnickim zginął książę Henryk II Pobożny – syn Henryka I Brodatego i świętej Jadwigi. Półmaraton poprowadzono drogą jaką ponoć przemierzył piastowski książę. Start – nieopodal zamku w Legnicy, meta na Legnickim Polu.


         Pogoda 10 kwietnia nikogo nie rozpieszczała. Patrząc na niebo i prognozę ciągłych opadów sama pukałam się w głowę, po co mi ta Legnica.


Powiązane Artykuły

11 KOMENTARZE

  1. Gratulacje!!! Mnie pozostaje mieć nadzieję, że będąc w Twojej obecnej kategorii wiekowej, też będę osiągać takie czasy:)) Na razie poza moim zasięgiem. Szacun!

  2. Nie umniejszając innym medalom ten jest wyjątkowy, bo zawiera pieczęć Henryka Pobożnego. Jak się przypatrzeć to nawet na tarczy jest widoczny śląski orzeł piastowski ! Z ciekawostek można dodać, że jedyną i główną nagrodą dla pierwszego biegacza był jakiś super podgrzewacz przepływowy wody. Kenijczyk zapewne tak się ucieszył, jak ja z kołowrotka. Ale…w końcu biegamy dla siebie i zdrowia.

  3. hehhe 🙂 we wpisie Platiego był super medal i tu też. Fajny opis. lubię zawody, w których jest coś jeszcze oprócz samego sportu.

  4. Nie przesadzajmy! brakowało 3 sek do 1:42, ale ja i tak jestem bardzo, bardzo zadowolona. Podarowane na mecie i podczas dekoracji róże, bardzo dobrze się mają, choć mija powoli tydzień od biegu 🙂

  5. 1.41 bez spinki chciałby miec niejeden facet w AG 50! Piekny prognostyk przed sezonem…. Medal piękny! Szacuneczek! 🙂

  6. Sezon mamy ciągle deszczowy. Pewnie jak wszyscy czekam z niecierpliwością na to słońce ogrzewające te liczne jeziora, w których przyjdzie nam pływać. Wody otwarte powoli wzywają, a tu woda ciągle leje się z nieba. Cieszę się, że nie tylko w moich oczach medal znalazł uznanie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Śledź nas

15,618FaniLubię
1,009ObserwującyObserwuj
293SubskrybującySubskrybuj

Kalendarz

Brak wydarzeń

Najpopularniejsze

X
X