Zdrowy terroryzm – video blog

Nowy wpis. O triathlonie trochę inaczej.

 

Poprzedni artykułPierwszy maszt
Następny artykułPlatfus poprzeczny

Powiązane Artykuły

11 KOMENTARZE

  1. Bartku! Powinno być tak jak mówisz. Tri to dodatek do życia, który z czasem zaczyna nadpisywać złe nawyki żywieniowe itp. Natomiast sporo ludzi chce zmienić swoje życie natychmiast i we wszystkich aspektach i dlatego ponosi porażkę. Trzeba podchodzić do triathlonu ze zdrowym umiarem i dzięki temu można osiągnąć sukces. Swoją drogą kroi się wideo wpis o 'Ukrytej sile’, przeczytałem ją jakieś 2 tygodnie temu i nie mogę się zebrać żeby coś o niej nakręcić.

  2. Bogna, ja mam trochę inne podejście do naszego Triathlonu, niż dodatek. Dla mnie w pewnym sensie zaczyna być styl życia, a to według mnie już coś więcej. Staram się przykładać do treningów, diety i odpoczynku poważnie i z głowa. A że czasami nie wychodzi i górę biorą nasze star złe nawyki to już insza rzecz – tak sobie myślę, że może i dobrze – nie dajmy się zwariować, ale z drugiej strony myślmy i postępujemy z filozofią zdrowego odżywiania i uprawiania naszej ukochanej dyscypliny.

  3. Dużo prawdy w tym co mówisz. Przecież większość z nas to amatorzy i tri to ma być fajny dodatek do naszego życia, a nie jego sens. Ja uwielbiam żelki:)

  4. Jesli chodzi o lekkie zaczynanie to widze inny problem. Ja zatrzymalem sie na olimpijkach, ćwiartkach i półmaratona chce powoli zwiekszac dystanse i cieszyc sie sportem dlugo. Wielu moich znajomych jeszcze nie przebiegło półmaraonu a juz chce startowac w biegah ultra… A ilu jest takich dla których triathlon to tylko IRONMAN? Niestety wielu.

  5. Słodycze, chipsy, cola nie ruszają mnie wcale cały rok moge sie bez nich obejsc ale zaproscie mnie na pizze i zimnie piwo do tego a nie odmówie nawet dzień przed zawodami 😉

  6. Jestem miło zaskoczony komentarzami. Dzięki 😉 Moim słabym punktem (co dla tych którzy mnie znają nie jest żadnym zaskoczeniem) jest kola.

  7. Chipsy są dla mnie za mocne. No chyba, że w czasie meczu, ale wtedy konieczne jest piwo :-). U mnie wygrywa popcorn w czasie oglądania kina familijnego. Ale ostatnio przestałem. Oglądać. 🙂

  8. Przy okazji tego wpisu i wątku jaki nam się tworzy, zadam mało polityczne pytanie :). Do jakiego 'śmieciowego’ jedzenia macie największą słabość? No proszę się nie wstydzić i przyznajemy się. Ja uwielbiam zjeść chipsy paprykowe – bardzo mocno ograniczyłem ale czasem nie potrafię się powstrzymać gdy jestem w sklepie i gdy taka torebeczka się do mnie uśmiecha i mówi kup mnie ;).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Śledź nas

15,660FaniLubię
1,022ObserwującyObserwuj
294SubskrybującySubskrybuj

Kalendarz

Brak wydarzeń

Najpopularniejsze

X
X