zima kontra plany na rok 2013

Chociaz tu na północy jest nieźle w stosunku do tego co maja koledzy w Krakowie, to i tak musze przyznac, ze coraz bardziej daje mi się we znaki brak słońca i tej wiosennej energii. Chciałbym już pojeździć po asfalcie w sensownej temperaturze >10st.C. Tymczasem zima nie daje za wygraną. Dzisiejszy deszcz pogrążł mnie! Ile będziemy jeszcze czekac????

 

Na tym skoncze narzekanie. W kwestii treningów idzie nieźle – basen w tym tygodniu z wybiciem z rytmu (przez pracę:(((( ); rower – pozostaje poczciwy trenażer, ale i on ma swoje zalety. No i bieg – po kontuzji jest ślad – miednica wciąż jakby ruchoma, trochę odczuwam  brak treningów przez kilka miesięcy, prędkość znacznie spadła a i wytrzymałość to nie to samo. Mam nadzieję na szybki powrót do solidnego tempa i utrzymanie tego co było w zeszłym roku. Podziwiam cele innych blogerów – dla mnie to inny świat, ale mam nadzieje, ze zrealizuje kilka moich.

Po lekturze Bilblii Triathlonu postanowiłem początek sezonu rozpocząć od krótszych dystansów, głównie 1/4IM i moze olimpijka. Jeżeli będę wytrzymały to pojadę do Susza – stolicy Tri w Polsce na dystans 1/2IM. Potem powrócę do solidnych treningów biegowych i rowerowych, aby lipiec domknąć olimpijką i przygotować się na Gdynie w sierpniu. Później moze Evolta 1/2IM i to by było na tyle. Po drodze pewnie wpadną maratony rowerowe i półmaratony biegowe. Sezon zapowiada się ciekawie.

Przyznam, ze jestem niepewny formy  po tak długiej zimie.

Pierwsza konfrontacja w Sierakowie.Yeah!

 

Pzdr.

Poprzedni artykułPowrót po przerwie
Następny artykułPomocy

Powiązane Artykuły

5 KOMENTARZE

  1. No mnie zima trochę sponiewierała. Niemniej, od jakiegoś czasu wszystkie prognozy średnio/długoterminowe, jakie widziałem, konsekwentnie przewdują od 10/11 kwietnia temperatury 10+ 🙂 Już niedługo! Mam nadzieję, że nogi mi do tego czasu odżyją. BTW – na Sieraków (1/4) mam zaplanowany debiut w tri.

  2. Skoro przyszło się chwalić to ja dzisiaj zaledwie 1,5 h na stacjonarnym, co i tak jest moim rekordem 🙂 . Zlazłem jakbym pierwszy raz dosiadał wierzchowca! Albo mam siodełko do du.. albo du.. za delikatną! A może jedno i drugie… Jutro odbije na pływalni… 😉 Borem lasem…

  3. Ja dzisiaj 2h na stacjonarnym w klubie. Masakra! Już nawet zmieniam siłownie, żeby nie zrobiło się monotonnie. Trenażer, siłownia, górski po śniegu. I za każdym razem mówię sobie, że następnym razem trening będzie na szosie 🙂

  4. Ja dziś kolejne dwie godziny na rowerze w pokoju. Ale włączyłem sobie 1,5h film z MŚ na Hawajach i jakoś przetrwałem. Najgorzej było jak boczny zawiał…ten hawajski wiatr to jakaś masakra :)))

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Śledź nas

15,975FaniLubię
1,116ObserwującyObserwuj
302SubskrybującySubskrybuj

Kalendarz

Brak wydarzeń

Najpopularniejsze

X
X