Mama dwójki dzieci wygrywa MP w sprincie – wywiad

1
4

Małgorzata Otworowska – Mistrzyni Polski w triathlonie na dystansie sprinterskim ujawnia kulisy swojej trzyletniej przerwy od startów w zawodach. Mama dwójki dzieci nie ma czasu na treningi na wyczynowym poziomie, a jednak talent i determinacja pozwoliły jej zdobyć tytuł mistrzowski. Jak sama przyznaje: „W Suszu pojawiłam się po dwóch miesiącach systematycznych treningów.”

 

Adrian Kapusta: Czy Ciebie to nie dziwi, że mama dwójki dzieci wraca po dłuższej przerwie do triathlonu i wygrywa Mistrzostwa Polski na dystansie sprinterskim?

 

Małgorzata Otworowska: Dziwi i to bardzo, ale myślę, że nie tylko ja się nad tym zastanawiam. W tym roku miałam startować dla siebie, bez presji, bez oczekiwań i w planach nie było Mistrzostw Polski. W planach był tylko jeden start, ale życie samo pisze scenariusze i okazał się on nie ostatnim.

 

Ile w sumie trwała przerwa od sportu, podczas której urodziłaś dwójkę dzieci?


W maju 2014 roku dowiedziałam się o pierwszej ciąży, synek urodził się w styczniu 2015 roku, a w lipcu 2016 na świecie pojawiła się moja córeczka. Można powiedzieć, że przerwa trwała równe 3 lata.

 

Od samego początku miałaś plan, że wrócisz i będziesz dalej startowała?


W czasie pierwszej ciąży tak myślałam, niestety powrót do treningów okazał się trudniejszy niż się spodziewałam, do tego doszły problemy zdrowotne. Wtedy też zapadła decyzja o drugim dziecku. Po drugim porodzie zupełnie nie myślałam o powrocie do triathlonu, raczej wychodząc na trening chciałam zadbać o swoją formę fizyczną, bo nie ukrywam, że ciąża jedna po drugiej ,,nadszarpnęły” mój organizm i powrót do pełnej sprawności trwał o wiele dłużej niż po pierwszej ciąży.

 

Przebieg ciąż pozwalał Ci na podtrzymywanie treningów?


O pierwszej dowiedziałam się równo tydzień przed pierwszym startem w sezonie,tak więc miałam przetrenowany sezon przygotowawczy i byłam gotowa do startów. Po pierwszych badaniach i zebraniu wywiadu lekarskiego pani doktor nie widziała przeciwwskazań do dalszego uprawiania/trenowania triathlonu,a nawet mówiła że jest to wskazane, abym kontynuowała aktywność fizyczną. Ciąża to nie choroba i dowiadując się o niej nie należy zmieniać swojego trybu życia o 180 stopni, chyba że są ku temu powody. Zarówno pierwsza ciąża jak i druga przebiegała bez typowych objawów ciążowych, bez większych dolegliwości i zachcianek.

 

Otworowska 3.JPG

Fot. Małgorzata Otworowska

 

Jak zmieniała się struktura treningów wraz z zaawansowaniem ciąży?


W czasie pierwszej ciąży treningi pływackie wykonywałam do początków 9 miesiąca. Treningi biegowe zakończyłam pod koniec 8 miesiąca przez rosnący brzuszek, który od 7 miesiąca rośnie bardzo szybko. Środek ciężkości miałam już znacząco przesunięty i bieganie już było trudniejsze, dlatego zrezygnowałem z treningu biegowego. Na rowerze szosowym jeździłam do początków 6 miesiąca, później kontynuowałam treningi na trenażerze, w zasadzie aż do rozwiązania.

 

W drugiej ciąży już nie mogłam sobie na tyle pozwolić. Treningu biegowego nie wykonałam ani jednego, na basenie byłam kilka razy, ponieważ były przeciwwskazania do korzystania z basenu. Można powiedzieć, że drugą ciążę przejeździłam na trenażerze i przespacerowałam w parku z synem. W drugiej ciąży wykonywałam zdecydowanie więcej ćwiczeń wzmacniających, na treningi zwyczajnie nie mogłam sobie pozwolić i nawet nie miałam na nie ochoty.

 

Cykl treningowy w pierwszej ciąży był kontynuowany,aż do końca 2 trymestru z zachowaniem odpowiedniej objętości i intensywności. Wraz z wiadomością o ciąży z planu zniknęły wszystkie zadania z maksymalnym tętnem. Wykonywałam przyśpieszenia, interwały oczywiście dostosowane do swoich możliwości. Z kolejnym miesiącem ciąży, zmniejszana była objętość i intensywność treningów, choć nie ukrywam, że na basenie pływałam po 4 km, aż do 8 miesiąca, ale to tylko dlatego że pływanie przychodzi mi łatwo i mogłam sobie na to pozwolić. W drugiej ciąży już nie miałam takich możliwości, na co dzień zajmowałam się synkiem. Jedyne co mi się udawało to w porze drzemki pokręcić na trenażerze,czasami nawet 2h.

 

Jak w tej chwili sobie radzisz z wychowywaniem dzieci i trenowaniem na poziomie wyczynowym?


Po pierwsze nie trenuje na poziomie wyczynowym. Trenowanie na poziomie wyczynowym to dla mnie spanie, jedzenie i trenowanie. Na chwilę obecną nie mam takich możliwości, aby sobie na taki plan dnia pozwolić. Z reguły nie mam pomocy w opiece nad dziećmi. Jestem mamą 24h na dobę i na trening wychodzę w chwili kiedy tata (Adrian) zostaje z dziećmi. Wszystko by było super gdyby Adi miał pracę 8 godziną, wtedy wraca do domu i może zająć się dziećmi. Niestety prowadzi klub sportowy, trenuje z młodzieżą i załatwia mnóstwo innych spraw. Czas na trening mam bardzo ograniczony. Dni, kiedy mogę wykonać dwa treningi nie jest za wiele. Bardzo często trenuję w późnych godzinach wieczornych kiedy dzieci zasną. Nie nazwałabym swojego trenowania na poziomie wyczynowym chodź bardzo bym chciała, ale na chwile obecną nie mam takich możliwości.

 

Otworowska 2.jpg

Fot. ITU

 

Ostatni Twój start w Pucharze Europy był w 2013 roku, zajęłaś tam 2 miejsce, ustępując jedynie Yuli Yelistratovej UKR. Czy zamierzasz powrócić na arenę międzynarodową?

 

Jak już wspomniałam mój dzień odbiega od dnia wyczynowego triathlonisty. Wiem, że stać mnie na bardzo dużo. W Suszu pojawiłam się po dwóch miesiącach systematycznych treningów. Nawet teraz mocno zmotywowana do pracy, żeby w pełni pokazać no co mnie stać muszę się bardzo mocno ”gimnastykować”, żeby wykonać trening (w tym momencie przebywam na obozie w górach, z dziećmi i młodzieżą). Odpowiadając na pytanie bardzo bym chciała, ale życie często sprowadza nas na ziemię.

 

Nie da się tego ukryć, że masz predyspozycje do krótkich dystansów. Wśród triathlonistów jest tendencja do szybkiego przechodzenia na długie dystanse, a jakie są Twoje cele długoterminowe?


Myślę, że start na długim dystansie w moim przypadku jest kwestią czasu, ale czy to nastąpi za rok czy dwa to czas pokaże. Triathlon w chwili obecnej jest dla mnie chwilą dla siebie, zrobieniem czegoś dla siebie, zadbaniem o siebie. Jedni chodzą do kina, zbierają znaczki, układają puzzle, ja w tym czasie lubię pójść na basen, lubię pójść pobiegać. Ktoś zaraz powie, że jestem samolubna, ale każdy kto ma dzieci mnie zrozumie. Szczęśliwa i zdrowa mama to szczęśliwe i zdrowe dzieci.

 

Mówi się, że ciąża odmładza organizm kobiety uprawiającej wyczynowo sport. Czy z własnego doświadczenia możesz to potwierdzić?


Chyba nie zauważyłam takich zmian. Na pewno dodaje siły, ale należy pamiętać, że podczas ciąży w organizmie kobiety zachodzi szereg zmian na podłożu hormonalnym.

 

Wyniki Elity Kobiet Mistrzostw Polski w Sprincie, Susz 2017:


1. Małgorzata Otworowska 1:06:33
2. Paulina Klimas 1:06:51
3. Marta Łagownik 1:07:22
4. Roksana Słupek 1:07:41
5. Aleksandra Rudzińska 1:07:46
6. Paulina Kotfica 1:07:48
7. Hanna Kaźmierczak 1:08:31
8. Magdalena Sudak 1:09:01
9. Agata Litwin 1:09:24
10. Małgorzata Wąsik 1:09:39

1 KOMENTARZ

  1. Cóż to zwycięstwo świadczy o dwóch rzeczach:
    1. Talencie Pani Małgorzaty Otworowskiej (szczerze gratuluję!)
    2. Poziomie w Polsce

    W normalnych warunkach nie ma szans aby po dwóch miesiącach treningów zostać MP…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here