„Refleksje po triathlonie w Baku” – Filip Szołowski

3
28

Za nami triathlonowe konkurencje pierwszych Igrzysk Europejskich, rozgrywanych w tym roku w Azerbejdżanie. Jak wypadli tam nasi reprezentanci? Agnieszka Jerzyk zapowiadała walkę w Baku o nominację na Igrzyska Olimpijskie w Rio, co wydawało się planem dość ambitnym biorąc pod uwagę konieczność zwycięstwa w zawodach i listę startową kobiet, a obecność Nicoli Spirig i Lisy Norden (dwóch pierwszych kobiet na IO w Londynie) kazała raczej myśleć o co najwyżej trzeciej lokacie. Nie poddała się temu myśleniu Holenderka Rachel Klamer wygrywając srebro zaledwie o dwie sekundy z Norden. Poza Agnieszką, nasz kraj reprezentowały Maria Cześnik i Paulina Kotfica, a o komentarz do ich startu zapytaliśmy Marcina Słomę, trenera opiekującego się zawodniczkami Elemental Team.

„Uważam, że  ‎start Marii (10 miejsce) jest bardzo dobrym wynikiem, który zawdzięcza dobremu biegowi. Pokazuje to, że stać ją na rywalizację z najlepszymi zawodniczkami światowego triathlonu. Paulina swoim udanym występem tez udowodniła, że jest zawodniczką, która potrafi się dobrze zaprezentować na arenie międzynarodowej. W mojej ocenie jest w tym momencie trzecią zawodniczką w kraju.

Sam start był niestety wypaczony przez pływanie, na którym organizatorzy za‎fundowali 300m biegania po wodzie zamiast pływania. Miało to kluczowe znaczenie dla przebiegu całych zawodów i niskie dziewczyny nie poradziły sobie z tym. Także w przypadku Marii okazało się, że na wbieganiu straciła bardzo dużo i znalazła się w słabszej grupie, co w rezultacie dało niekorzystną pozycję po pływaniu. Paulina poradziła sobie tutaj zdecydowanie lepiej. Po pierwszej rundzie roweru, obie jechały w II grupie z 1 min straty do pierwszej i 1:30 do uciekającej trójki. Na szczęście grupa z naszymi dziewczynami okazała się mocniejsza od pierwszej i w połowie zawodów się one połączyły. Przed nimi zostały tylko 3 czołowe zawodniczki, które wypracowały sobie na koniec roweru ponad dwu i pół minutową przewagę, a więc było jasne, że medale już „odjechały”. Sam bieg pokazał, że Maria i Paulina są dobrze przygotowane do zawodów.  Maria do końca walczyła o TOP10 i na ostatniej rundzie przesunęła się z 12 pozycji na bardzo dobrą – dziesiątą. Paulina ukończyła zawody na 18 pozycji, co też oceniam bardzo dobrze. Występ naszych reprezentantek był jednym z najlepszych w historii polskiego triathlonu jeśli chodzi o seniorskie imprezy mistrzowski‎e. Nie zapominajmy o znakomitym występie Agnieszki Jerzyk (9 miejsce), a więc dwie Polki w Top10 i kolejna w Top20. Cieszy, że dwie z nich reprezentują moją grupę Elemental Team.”

Właściwie trudno się z Marcinem Słomą nie zgodzić, to rzeczywiście można określić najlepszym polskim triathlonowym wynikiem w historii imprez seniorskich. Dziewczyny rzeczywiście pobiegły bardzo dobrze, co jest kluczowe w dzisiejszym sporcie. Chciałoby się jednak powtórki z ubiegłorocznych występów naszych najlepszych zawodniczek w Chinach, czy Japonii. Wobec pań mamy szczególne wymagania, ponieważ na obecną chwilę to nasz jedyny łącznik z triathlonem na najwyższym światowym poziomie.

Jeżeli chcecie przekonać się jak wysoki jest to poziom, będziecie mieli okazję stanąć na starcie z zawodnikami Marcina Słomy podczas Elemental Tri Series w Strawczynie i Białymstoku. Warto wziąć udział w takiej bezpośredniej rywalizacji, aby móc później z właściwej perspektywy oceniać wyniki naszych reprezentantów na arenie międzynarodowej.

Rezultaty naszych triathlonistek można z całą pewnością ocenić dość pozytywnie, tak w przypadku mężczyzn sprawa jest nieco bardziej skomplikowana.

 

41 pierwsze miejsce Miłosza Sowińskiego, który finiszował z dziewięciominutową stratą do zwycięzcy to rezultat, który na pewno może poprawić w kolejnych startach. Jest to jednak zawodnik młody, nie mający obycia w zawodach na tak wysokim poziomie i wydaje się, że ma jeszcze kapitał prób i błędów do wykorzystania. Nie mamy zbyt szerokiego zaplecza w naszym sporcie w Polsce, jesteśmy więc zmuszeni do pewnej dozy cierpliwości w procesie kształtowania się następców Marka Jaskółki. Znacznie mniej tego kapitału błędów ma drugi z naszych reprezentantów. 27 miejsce Mateusza Raka nie jest wcale pozycją bardzo słabą na papierze. W Baku zawitało więcej zawodników z wysokiej półki (choć nie tej najwyższej), a na liście wyników za Mateuszem znajdziemy kilka naprawdę dobrych nazwisk. Problem jednak w tym, że w wieku 25 lat Mateuszowi nie zostaje zbyt wiele czasu na naukę. Jego rówieśnicy toczą już zaciekłe boje w cyklu WTS, a zwycięzca w Igrzyskach Europejskich, Benson Gordon, był o cztery lata młodszy (przy tym zaledwie o rok starszy od Sowińskiego).

 

Wydaje się więc, że występ naszych reprezentantów w Azerbejdżanie może być jednak bardzo dobrym elementem budowania formy na zbliżające się mistrzostwa Europy, oraz nabywania doświadczenia i obycia w ważnych i wymagających imprezach, bez którego nie doczekamy się Polaka w światowej elicie na wysokim poziomie.

 

Wyniki Kobiet:

 

1 Switzerland  Nicola Spirig 2:00:28
2 Netherlands  Rachel Klamer 2:01:44 +1:16
3 Sweden  Lisa Norden 2:01:46 +1:18
4 Ukraine  Yulija Yelistratowa 2:03:11 +2:43
5 Spain  Tamara Gomez 2:03:27 +2:59
6 Ireland  Aileen Reid 2:03:58 +3:30
7 Russian Federation  Alexandra Razarenowa 2:04:00 +3:32
8 Belgium  Michel Claire 2:04:10 +3:42
9 Poland  Agnieszka Jerzyk 2:04:27 +3:59
10 Poland Maria Cześnik 2:04:33 +4:05

 

18 Poland Paulina Kotfica 2:05:48 +5:20

 

 

Wyniki mężczyzn:

 

1 Great Britain   Gordon Benson 1:48:31
2 Portugal   Joao Silva 1:48:42 +0:11
3 Azerbaijan  Rostyslav Pevtsov 1:49:04 +0:33
4 Estonia  Alexandr Latin 1:49:21 +0:50
5 Slovakia  Richard Varga 1:49:32 +1:01

 

27 Poland  Mateusz Rak   1:53:24 +4:53

 

41 Poland  Miłosz Sowiński 1:57:36 +9:05

3 KOMENTARZE

  1. Racja jakie pozytywy dla jednych występ slaby dla innych wręcz tragiczny a miejsca niech nikogo nie mylą wszyscy na poziomie byli przed naszymi, relacja na poziomie jak nasi niestety.

  2. Może nie z tri świata ale pokrewne i warto zauważyć, że srebrny medal na tych igrzyskach w wyścigu kolarskim zdobyła Katarzyna Niewiadoma. A wcześniej wygrany wyścig wieloetapowy w kraju Basków. Brawo!

  3. moze jednak czas juz krzyknac:”krol jest nagi”?4min strata na tym poziome to przepasc….wiec szukanie poztywow w tej klesce to oszukiwanie sie…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here