Strój pływacki Funkita, Sunbarrel – test

6

Od pewnego czasu w strojach treningowych nastała nuda. Wciąż ta sama stylistyka fasonu, kolorystyka. W zasadzie kolory, w szerokim tego słowa znaczeniu, dostępne były tylko w modelach juniorskich. Ze względu na zdegustowanie, w akcie protestu, od dwóch lat pływałam w czarnych strojach, bez zbędnych dodatków. Na szczęście pojawiła się nowa firma na rynku oferująca przeciętnemu Kowalskiemu alternatywę. Bogata gama kolorystyczna, często wymagająca odwagi do jej zastosowania. Modele, fasony również pozwalają na nowe doznania. I co najlepsze – wprowadzają urozmaicenie wizualne podczas treningu w wodzie. A to bardzo ważny element, jeśli spędza się w niej sporo czasu. Mowa tu o firmie Sunbarrel, która wprowadziła na rynek stroje pływackie i kąpielówki Funkita i Funky Trunks.

{gallery}Funkita_gal1{/gallery}

Moja pierwsza styczność z tymi strojami była podczas zawodów pływackich, kiedy to wzrok mój został przykuty fajną stylistyką kolorystyczną męskich kąpielówek oraz damskiego stroju. Zrobiłam pierwszy wywiad na ten temat. Następnie zamówiłam skrzętnie wybrany model dla siebie (ze względu na mnogość modeli i trudność w podjęciu decyzji zajęło mi to kilka dni). I tu zaczynają się schody. Producent wymyślił swoją rozmiarówkę i swoją specyfikę modelowania stroju. Mimo iż przymierzałam tożsamy strój na żywo nie trafiłam z rozmiarem. Według tabeli rozmiarów wszystko się zgadzało. Meritum jednak tkwiło w obniżonym stanie dekoltu i długich ramiączkach. Strój na sucho wręcz idealny, jednak w wodzie, przy wyciągniętym ciele pływaka odsłania pewne części klatki piersiowej kobiety, powodując uczucie pływania toples. Choć oczywiście dla niektórych (mam tu na myśli płeć przeciwną) może mieć to zalety. Dla mnie stanowiło to jednak zbyt duży dyskomfort podczas skupienia treningowego.Kolejną kwestią jest stopień wycięcia stroju w okolicach bikini. Zdjęcia na stronie internetowej nie do końca urzeczywistniają stan faktyczny. Wspomniany wyżej model i w tym zakresie okazał się bardzo śmiały. Natomiast jego niewątpliwą zaletą był minimalizm na plecach. Bez zbędnego zakrywania, tylko tyle materiału, aby dało się w nim pływać. W tym względzie takie są moje preferencje.

 

funkita-barbie-wasabi.jpg

Nauczona tymi doświadczeniami do tego testu wybrałam model Funkita Barbie Wasabi. Skorygowany stopień wycięcia w strefie bikini, „podniesiony” stan na dekolcie (tak ujął to producent) i podczas wyczynowego treningu pływackiego pełny komfort zachowany. Minusem w tym modelu są dość mocno zakryte plecy, ale to rzecz subiektywna. Odnośnie materiału. C-Infinity poliester wyjątkowo wytrzymały na chlor – to określenie producenta. Od pierwszej chwili użytkowania odczucia sensoryczne są inne. Ze względu na kolor w przedniej części strój posiada podszewkę, dodatkową warstwę materiału, co stwarza wrażenie, że jest gruby i jest go dużo. funkita-barbie-wasabi tylDodatkowo elastyczność materiału jest zupełnie inna, w porównaniu ze standardowymi strojami treningowymi. Te elementy razem zebrane powodują niemiłe uczucie braku współpracy stroju z ciałem pływaka podczas pierwszych treningów, jednak już po kilku razach to wrażenie znika. Na tę chwilę nie jest możliwa ocena odporności na chlor (zbyt krótki czas).

 

Reasumując, biorąc pod lupę wszystkie za i przeciw bilans powstaje pozytywny, należy tylko zwrócić uwagę na pewne kwestie przy wyborze modelu dla siebie.

 

 

Plusy

– urozmaicenie monotonii kolorystycznej,
– możliwość wypróbowania innego kroju w codziennym treningu,
– współpraca materiału z ciałem pływaka po kilku treningach,
– pozytywne doznania estetyczne,
– przystępna cena.

Minusy 

– mniejsza elastyczność materiału,
– grubszy materiał,
– duże ryzyko niedobrania odpowiedniego modelu lub rozmiaru (mimo tabeli rozmiarów),
– niewielka liczba punktów sprzedaży stacjonarnej.

 

{gallery}Funkita_gal2{/gallery}

Uważam, że warto zainteresować się tematem. Ze względu na dobrą energię płynącą z kolorystyki będę kontynuować moją przygodę z Sunbarrel. Należy pamiętać, że nie są to stroje startowe, lecz stricte treningowe, ale to właśnie na treningu spędzamy najwięcej czasu. Przy wyborze konkretnego modelu, najlepszego dla swojej sylwetki, koniecznym jest poświęcić szczególną uwagę na analizę tabeli rozmiarów oraz fasonu. Rozwiązania producenta są pewnym novum, nie spotykanym dotychczas, co jest niewątpliwą zaletą, ale wymagającą dogłębnego rozeznania w nomenklaturze. Jeśli istnieje taka możliwość przed zakupem warto strój przymierzyć. Niestety sieć sprzedaży stacjonarnej jest jeszcze słabo rozwinięta. Pozostaje opcja wymiany wysyłkowej. I chyba kwestia najbardziej nas interesująca, czyli cena. Prezentowany przeze mnie strój pływacki Funkita Barbie Wasabi kosztuje 169zł. Zatem cena oscyluje dokładnie w środku rozpiętości cenowych strojów treningowych. A przychylne i uśmiechnięte spojrzenia współtowarzyszy treningowych pozostają bezcenne.

 

Funkita Wasabi Barbie – 169zł

Strój można kupić na stronie Sunbarrel.pl

6 KOMENTARZE

  1. Pan Andrzej chyba rzeczywiście nie zrozumiał uwagi Jurka, która dotyczyła się tego serwisu a nie jego firmy czy produktów. Jurko też chyba nie do końca dokładnie przeczytał test – być może zmylił go ten link do strony sklepu sprzedającego produkty. Test na pewno nie jest reklamą bo uwagi autorki zrównoważone, sporo krytycyzmu ale i zalety opisane. Ale reakcja pana Andrzeja przesadzona. I te bezpodstawne skierowanie krytyki w stronę autorki, przecież Jurko nic takiego nie napisał i to pan raczej powinien postarać się o duży bukiet kwiatów dla autorki.
    Wnioski do realizacji:
    1. Autorzy serwisu nie zamieszczają linków do sklepów pod testami sprzętu,
    2. Jurko dokładnie czyta teksty i nie sprzeciwia się testom sprzętu,
    3. Pan Andrzej kwiaty dla autorki i zmiana podejścia do potencjalnych klientów, w końcu firma ma się sympatycznie kojarzyć a nie z niemiłym szefem obrażającym innych.

  2. Bynajmniej nie chciałem skrytykować autorki tekstu, zrobiła test bardzo profesjonalnie i zapewne rzetelnie więc proszę nie kierować uwagi panie Andrzeju w stronę pani Joasi. Ja wiem, że tak łatwo – jakiś wstrętny Jurko ośmielił się zaatakować kobietę! Wręcz przeciwnie, bardzo podoba mi się artykuł pani Joasi. Moja uwaga dotyczyła tego serwisu. Triathlon to taki specyficzny sport, z jednej strony nie ustępujący rozmachem dyscypliną profesjonalnym, z drugiej strony mający jeszcze coś z dawnego sportu, nieskomercjalizowany z powodu zawodników, w większości amatorów. I tak mi się wydaje, że jak ten portal pójdzie w stronę komercji to może rozminąć się z duchem tej dyscypliny. Ale może się mylę, no i w końcu to sprawa autorów tego portalu, w końcu mają prawo go prowadzić jak chcą. A przecież można zrobić osobną zakładkę pt. test sprzętu, albo ogłoszenia producentów czy dystrybutorów sprzętu.

  3. Panie Andrzeju – racja. Dziękuję za zwrócenie uwagi. Starałem się nie obrazić nikogo, ale chyba nie wyszło skoro Pan tak pisze. Chciałem się tylko twardo sprzeciwić temu co obserwujemy wszędzie na internecie. Ludzie (ludzie?) obrażają i nie szanują pracy bliźniego używając przy tym określeń których nie rozumieją. Przychodzi im to łatwo bo są incognito.

  4. Panie Andrzeju O. Angielska pisarka Evelyn Beatrice Hal w swojej biografi Voltaire
    napisała następująca frazę:”I disapprove of what you say, but I will defend to the death your right to say it”(nie zgadzam się z tym co mówisz ale oddam życie, abys miał prawo to powiedzieć)co uważane jest za najpiękniejszą definicję tolerancji.
    Myslę , że Jurko wyraził tylko swoją opinię i nie ma powodu, do obrażania go .
    Życze powodzenia Panu i pańskiej firmie !

  5. Panie Jurko. Akurat zobaczyłem pana ponury komentarz i tak się składa, że to do mnie zgłosili się właściciele portalu. Wiem zatem jak wyglądała cała sprawa od podszewki i co w zamian za artykuł dostała Pani Joanna (strój).

    Pani Joanna, napisała bardzo obiektywnie o bardzo dobrym produkcie. Jest to przemyślany artykuł i na pewno włożyła w niego sporo pracy, ale Pan o tym nie pomyślał (mam nadzieję).

    Jeśli więc jesteś mężczyzną Jurko, to podsyłam Tobie sposób na zadośćuczynienie Pani Joannie:

    http://www.pocztakwiatowa.pl/

    To jest jedyny sprawdzony sposób i TAK jest on komercyjny.

    Dodam jeszcze, że istnieje duże ryzyko że jesteś bezmózgiem. W tym przypadku pewnie będziesz chciał kontynuować swoją krucjatę przeciwko komercji w postaci mojej małej firmy i zostawisz obraźliwy komentarz. Jeśli tak to wybacz, nie stać mnie czasowo na odpisywanie Tobie:)

    Pozdrawiam wszystkich ludzi dobrej woli!:)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here