Najlepsze zdjęcia Ironman Hawaii 2015

21
48
fot. Łukasz Grass

Żaden film i żadne zdjęcia nie oddadzą atmosfery Mistrzostw Świata Ironman Hawaii, ale mimo wszystko każdy próbuje. Ironman wytypował kilkanaście fotografii, za którymi kryją się fascynujace historie ludzi z żelaza. Przedstawiamy Wam te zdjęcia, do których dopisałem swój komentarz, bazujący na tym, co zobaczyłem w Kona podczas zawodów. Do niektórych zdjęć dołączyłem inne, pokazujące szerszy kontekst tego, co działo się chwilę wcześniej lub później. Wszystkie te zdjęcia mają jednak elektryzującą dawkę emocji i motywacji. Miłego oglądania.

Autorzy fotografii to Delly Carr i Nils Nilsen/IRONMAN. 

 

 

1. Start etapu pływackiego Ironman World Championship 2015. 

 

foto kona_best1

 

Ten moment, obok finiszu i strefy mety Ironman Hawaii, uwieczniany jest na zdjęciach najczęściej. Startuje się z wody, około 100 metrów od brzegu i płynie prawie 2km w głąb oceanu. Statek służący jako boja nawrotowa nie jest widoczny z brzegu. Zawodnicy nawigują na czerwone, trójkątne boje, które muszą mieć po swojej prawej ręce, a po nawrocie na żółte, które mijają lewą stroną. Przez cały czas trwania etapu pływackiego widać dno, kolorowe ryby, a zdarzają się i delfiny. Najstarsi „hawajscy górale” nie pamiętają tutaj rekinów. Woda jest bardzo ciepła i słona, daje przyjemne uczucie wyporności, pływanie zawsze odbywa się bez pianek. Przy mocnym falowaniu, które opisywałem już wielokrotnie, po pokonaniu około połowy dystanu może pojawić się nieprzyjemne uczucie zawrotów i nudności, czego miałem wątpliwą przyjemność doświadczyć na jednym z treningów. Receptą na to są po prostu…częste treningi w oceanie 🙂 Jeżeli więc ktoś wybiera się na Hawaje, proponuję przeprowadzić się na drugą półkulę 🙂 A na jednej z czterech widocznych po lewej stronie łodzi siedzę sobie ja 🙂 ale miałem farta! 

 

 

2. Trasa rowerowa, autostrada w kierunku Hawi. Okolice lotniska.  

 

kona foto_bike

 

Odcinek widoczny na zdjęciu to okolice lotniska. Mniej więcej w tym miejscu, tylko po drugiej stronie ulicy, nagrywaliśmy naszych zawodników trenujących kilka dni przed zawodami. Niedaleko od tego miejsca znajduje się atrakcja turystyczna – długi tunel w lawie, wysoki na kilka metrów, ciagnący się kilometrami. Po wybuchu wulkanu, lawa spływała do morza i stygła od góry powodując tworzenie się naturalnej „rury”, aż w końcu resztki lawy wypływały na zewnątrz zostawiając pustą przestrzeń. Jedyna roślinność na przepastnych polach lawy, to właśnie widoczna na zdjęciu, żołtawozielona trawa. 

 

 

3. Andreas Raelert na trasie maratonu Ironman Hawaii. 

 

Im Hawaje2015_andy

 

Najwięjsze zaskoczenie mistrzostw! Żaden z komentatorów, ekspertów od triathlonu nie stawiał Andreasa Raelerta na podium! Ten jeden z najsympatyczniejszych zawodników na świecie miał od dwóch lat pecha, problemy z kontuzjami, nieudane starty. Większość zastanawiała się, kiedy Raelert zacznie myśleć o końcu kariery niż spełnieniu marzenia o wygranej na Big Island. Stawał już tutaj na podium, ale nigdy na pierwszym stopniu. Gdyby nie guma złapana na rowerze, osiągnąłby lepszy czas niż Jan Frodeno. Zdominował wszystkich na biegu pokonując maraton w prawie 40-stopniowym upale w czasie 2h 50 minut! Kiedy na konferencji prasowej Greg Welch zapytał Raelerta, czy był w stanie dziś wygrać, bez wahania odpowiedział „TAK”. Kiedy przekraczał metę nie sprawiał wrażenia wyjątkowo zadowolonego z drugiego miejsca, choć jest ono niezwykłym wyczynem, biorąc pod uwagę ostatnie lata sportowej kariery Niemca. Obok tego zdjęcia postawiłbym jednak inne – to, na którym widać Raelerta z Sebastianem Kienle. Ten pierwszy, wyprzedzając Sebiego, polewa go zimną wodą, za co Kienle podziękuje mu publicznie na FB. Zdjęcie zrobił redaktor naczelny niemieckiego magazynu tri-mag Frank Wechsel. 


sebi andy_kona2015



 

4. Daniela Ryf 

 

daniela ryf_bestfoto2015

 

Wschodząca gwiazda dystansu Ironman. W ubiegłym roku była druga. W tym – poza konkurencją. Nie miała sobie równych. Od dziesiątego kilometra etapu rowerowego żadna zawodniczka nie była w stanie się do niej zbliżyć. Podopieczna Bretta Suttona ma szansę w najbliższych latach zdominować ściganie się na dystansie Ironman. Podczas biegu była zrelaksowana i spokojna, wiedziała, że nie musi dawać z siebie maksimum. Na mecie, w przeciwieństwie do walczących Frodo i Raelerta, wyglądała wypocząta, a wszyscy zastanawiają się, na jaki czas stać ją na Hawajach. Nawet Sutton w swoim felietonie gratulacyjnym dla Ryf napisał, że ma jeszcze dużą rezerwę, którą pokaże w kolejnych latach. I znów osobiście wolę inne zdjęcie – to, którym Brett Sutton zilustrował swój felieton, pytając: „How high did she fly? 

 

Daniela-Ryf-Kona-Bike

 

 

 

 

5. Jan Frodeno 

 

 

frodo bestfoto2015

 

Perfekcyjna maszyna. Od początku do końca starający się zaznaczyć swoją dominację. Większość dziennikarzy pytała nie o to, czy Frodo wygra, ale czy złamie granicę 8h w zawodach na Big Island? Nigdy nikomu się to nie udało. Specyfika wyścigu, potworny upał, cross winds i trudne pływanie, to trzy wyzwania, które zawsze stoją na drodze do tego celu. Zdjęcie ilustruje reakcję Jana Frodeno w pierwszej minucie po przekroczeniu mety. Za chwilę podejdzie do niego jego ciężarna żona (Emma Snowsill, złota medalistka IO w 2008 roku), którą na oczach tysięcy widzów przytuli i pocałuje w brzuch, wskazując palcem komu dedykuje to zwycięstwo. A później chwyci go potworny kurcz, na który zareaguje takim grymasem twarzy:

 

IM Hawaje2015_frodo12

fot. Łukasz Grass

 

 

 

 

6. Merrill Schwartz 

 

merlill bestfoto2015

 

73-letni Merrill Schwartz cieszy się z ukończenia zawodów. Radość z powodu przekroczenia mety była zarażliwa. Merrill ukończył zawody w limicie czasu, choć nie było to takie oczywiste – płynął 2:03:28, jechał na rowerze 7:23:16 i biegł maraton przez 6:27:02, co dało mu czas 16:11:41. 

 

 

A teraz zobacz, co hobbit z Władcy Pierścieni robił na Ironman Hawaii


check-it-out   448155.1

 

21 KOMENTARZE

  1. Łukasz – my mamy stałą przyjacielską wojenkę, niczego nie trzeba wypowiadać tylko ze ja juz teraz musze rywalizować z całym klanem;)))
    Arek – mowisz język? chcesz sie przekonać jak bardzo?;))
    Artur – Przyjacielowi zawsze podam pomocną dłoń, nawet jakbym miał sprawną tylko jedną;))

  2. Też dałbym palmę pierwszeństwa nr 12. Heroiczne…
    Arturze, Marcin to raczej na język powinien uważać… jakoś mu się ostatnio wyostrzył… :-)))

  3. Zdecydowanie najlepsza fota dla mnie to Inada i brakujące 6 sekund. To jest prawdziwa walka. Mega szacun! Natomiast interesujące jest zdjęcie Danieli Ryf z profilu na rowerze. Zwróćcie uwagę jak ma przypięte bloki do butów. Pod środkiem stopy? Przełom w tri? Brett to pewnie wyjaśni w Iławie 🙂

  4. Dziękuję Andrzeju! Bardzo miło. Nocleg na Mauna Kea jest w moich priorytetach 🙂 za rok muszę tak zaplanować pobyt na Hawajach, żeby zasnąć i obudzić się właśnie tam. Zresztą każdemu polecam. Mauna Kea to jeden z najwyższych wulkanów na świecie. Po zmroku, na wysokości 4.200 metrów n.p.m. (lub niżej na około 3.200) można oglądać rozgwieżdżone niebo. Znakiem rozpoznawczym tego wulkanu są m.in. ogromne teleskopy ustawione na samym szczycie, ale nieco niżej, z pomocą naukowców, można obserwować niebo na kilku mniejszych teleskopach rozstawianych każdego wieczoru. Pierwszy raz widziałem Saturna z pierścieniami! Spadało też trochę gwiazd, więc zdążyłem Andrzeju pomyśleć życzenie :-)))

    A muszę Wam wszystkim powiedzieć, że Andrzej jest doskonałym przewodnikiem po Hawajach! Oprowadzał na wszędzie, wymyślał co rusz nowe atrakcje, łącznie z nurkowaniem (sporej wielkości żółw pływał jakiś metr od nas!) A wyprawę do zatoki Cooka zapamiętamy dłuuuugo :-))) Dziękuję też za wszelka pomoc merytoryczną – jesteś jak Piotrek Netter – chodząca encyklopedia! Dzięki!

    Jeszcze raz wielkie gratulacje za walkę podczas Ironmana. Warunki mieliście naprawdę trudne, a ja z wielką przyjemnością (chyba taką samą jak sam start w zawodach) na to wszystko patrzyłem i szczerze mocno Ci dopingowałem. Za rok powtórka z rozrywki. I naprawdę poważnie myślę nad zapisaniem się na zawody gdzieś w Twoich rejonach!

  5. Nawet sobie nie wyobrazacie ile tytanicznej pracy Ojciec Dyrektor wraz z Robertem(kamerzysta) wlozyli w te przekazy i filmiki , konczac czesto po polnocy obrobke zbranego materialu .
    Lukaszu ! Dziekuje za ksiazke ! Przeczytalem jednym tchem w czasie powrotnego lotu do San Francisco ! Super !!!!
    Bede zawsze bardzo milo wpominal te dni spedzone razem z Wami w Kona ,Kealakeua Bay(Cook), Pololu Valley i teleskopy , zachod slonca i niesamowite nocne niebo na na szczycie wulkanu Mauna Kea (4200 npm) .
    Twoja obecnosc w tych przedstartowych minutach i przeogromna pozytywna energia bardzo pomagala.
    Szkoda , ze nie bylo juz czasu spotkac sie po zawodach i przy winku „przezyc wszystko jeszcze raz”.
    Biorac do reki moj medal powiedziales: „moze kiedys ” . Bardzo Ci tego zycze , zycze abys w druga sobote pazdziernika , rano przed siodma wchodzil do zatoki Kailua z numerem/tatuazem na ramionach .:-)
    A takze abys mogl pozwolic sobie „zyc wolniej ” i zanocowal na Mauna Kea .;-) Powoli dochodze do siebie i jestem blisko do zapisu na LP. :-)))

  6. @Mkon, @Wielebny Piotr – dzięki!!! miód na moje serce 🙂 A jeżeli chodzi o zdjęcia, to dla mnie ostatnie jest the best, ale niemal na równi z tym, które zrobił Wechsel: Kienle – Raelert.

    @Professore – nie wiem, czy wiesz, ale doktor Stajszczyk właśnie wypowiedział Ci wojnę!

  7. @Marek – ja myślę, że tych dwóch gości przyleciało na Hawaje, żeby zwędzić ze strefy zmian „Turkusa”… jakież było ich zdziwienie, kiedy się dowiedzieli, że w tym roku właściciel tego cacka odpuścił sobie start na Kona;)))

  8. Super! A propos zdj nr 3′ „…na którym widać Raelerta z Sebastianem Kienle. Ten pierwszy, wyprzedzając Sebiego, polewa go zimną wodą, za co Kienle podziękuje mu publicznie na FB”. Zwracam uwagę na sytuację w jakiej się to dzieje… „wyprzedzając”… rad jestem, że to właśnie zdjęcie przypadło do gustu Arturowi… obiecuję, że w przyszłym sezonie też będę taki miły i uczynny;)))

  9. Jeśli chodzi o zdjęcie, to mnie najbardziej się podoba zdjęcie mniejszego formatu umieszczone pod zdjęciem nr 7 przedstawiające dwóch hultajów podglądających zawodniczki w T1

  10. Lukaszu, Lukaszu, „wielkies mi uczynil radosci w sercu moim, tym bajecznym triatlonowym przekazem swoim „…Ach te relacje, niezapomniany czat o 2 godzinie nad ranem czasu europejskiego, te filmy, no a teraz jeszcze te zdjecia!!! Wszystkie sa super i oddaja to co w triathlonie najpiekniejsze. Wybieram jak Profesore; waTRIat Hiromu Inada. (12.)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here