„Filmy, które motywują” – cz.II

0

Od Redkacji:

Kolejny tekst z cyklu: „Filmy, które motywują” – subiektywny wybór historii o triathlonistach autorstwa Ludwika Sikorskiego. Tę opowieść zna z pewnością większość z Was – pisaliśmy już o tym na naszym portalu. Zimą, kiedy ciężko jest czasami wyjść na trening, warto przypomnieć sobie ten film. Polecamy!

 

MOGĘ

Wyobraź sobie, że jesteś na treningu. Płyniesz i jest ci ciężko. A gdybyś musiał jeszcze ciągnąć za sobą kogoś na pontonie? Jedziesz na rowerze setny kilometr. Co jeśli miałbyś kogoś na ramie? Biegniesz ostatkiem sił. Dałbyś radę jeszcze pchać  kogoś kto siedzi w wózku inwalidzkim? Jeśli potrafisz, to musisz nazywać się Hoyt. Dick Hoyt. Chyba każdy triathlonista i biegacz słyszał o Team Hoyt. Zapraszam do zapoznania się z historią ojca i jego nieuleczalnie chorego syna Ricka – wspólnie pokonali nie tylko setki tysięcy kilometrów, ale także przeciwności losu.

 

Nieszczęście w szczęściu.

Rick urodził się w USA w 1962 roku. Był długo oczekiwanym synem Judy i Dicka Hoyt. Niestety, niemal od początku wiadomo było, że życie nie będzie rozpieszczać zarówno rodziców, jak i chłopca. Mózgowe porażenie dziecięce wróżyło Rickowi wózek inwalidzki. Rodzicom doradzano, aby oddać malca opiece społecznej. Na szczęście Judy i Dick zdecydowali, że syn zostanie z nimi. Mama spędzała z Rickiem mnóstwo czasu. Godzinami uczyła go alfabetu i osiągnęła swój cel kierując się wskazówkami lekarza z Bostonu, który radził traktować syna jak zdrowego chłopca. Gdy Rick skończył 11 lat, kupiono mu specjalny komputer, który ułatwił im komunikację. Syn mógł wreszcie porozumieć się z rodzicami. Aby usłyszeć pierwsze zdanie chłopca, do Hoytów zjechała się liczna rodzina i grono przyjaciół. Liczyli oni, że pierwszymi słowami (zapisanymi na monitorze komputera) będzie przywitanie z rodziną. Ku zaskoczeniu wszystkich, pierwszym zdaniem Ricka było „Go Bruins” („Do przodu Bruins” – okrzyk na meczach ulubionej drużyny hokejowej  ich syna). Już wtedy było wiadomo, jak ważny jest dla niego sport.

 

„Cementowanie” formy

Kariera sportowa ojca i syna rozpoczęła się w 1977 roku. Rick przeczytał artykuł o zawodach biegowych i próbował namówić na nie tatę. Cel był szczytny, albowiem charytatywne zawody miały pomóc pewnemu chłopcu, lokalnemu sportowcowi, który podczas wypadku został sparaliżowany.  Nie było łatwo przekonać ojca. Dick miał już 37 lat i z bieganiem nic wspólnego. Po ich pierwszym wyścigu usłyszał od syna „Tato, czuję jakbym naprawdę biegał”. Ów bieg na 5 mil uświadomił obu jak wiele wspólnej radości może nieść za sobą bieganie. Od tego dnia Dick biegał codziennie. Jako, że syn  sporo czasu przebywał w szkole, ojciec trenował z workiem cementu leżącym w  wózku. Przygoda z bieganiem musiała się spodobać Team Hoyt, ponieważ do lipca 2010 udało im się ukończyć 1032 wyścigi w tym 68 maratonów i 6 triathlonów na dystansie Ironman. W Maratonie Bostońskim wystartowali aż 26 razy i do dziś mówią, że jeśli mieliby do wyboru wziąć udział tylko w jednym wyścigu w roku, wybraliby właśnie ten.  Jakby tego było mało, Dick i Rick pobiegli wzdłuż USA. Pokonanie dystansu prawie 7000 kilometrów zajęło im 45 dni. Jeśli chodzi o triathlony, to ich liczba zamknęła się w 240. Rick zapytany, co by podarował ojcu gdyby mógł odpowiada: „Posadziłbym tatę wygodnie na wózku i chociaż raz, to ja bym go pchał”.

 

Wyjątkowy dzień ojca z synem

Najwięcej sławy Dick i Rick zyskali dzięki najpopularniejszej i jednej  z najtrudniejszych imprez wytrzymałościowych na świecie. W 1989 wystartowali w Ironman Hawaii. Gdy wszystkie kamery i oczy widzów były skupione  na rywalizacji Marka Allena z Davem Scottem, Dick ułożył  swojego syna w pontonie, przełożył przez ramię linkę do holowania i wybrał się na nietypowy dzień ojca z synem.  W T1 Dick usadził Ricka wygodnie w specjalnie skonstruowanym tandemie i bez większych problemów pokonał gorącą szosę o długości 180km. Przebiegnięcie maratonu to pchanie wózka, walka z bólem i słońcem. Wszystko to by doświadczyć bezcennego – uśmiechu własnego syna. „Rick jest moją motywacją. To on mnie inspiruje i to on rywalizuje i ściga się na zawodach. Ja mu tylko użyczam swoich ramion i nóg” – przyznaje Dick.

 

Dzisiaj

Dzisiaj Dick jest emerytowanym żołnierzem i ma 71 lat. Rick ukończył studia w 1993 roku na Uniwersytecie Bostońskim, na kierunku pedagogiki specjalnej. Później pracował w Boston College w laboratorium komputerowym. Pomagał rozwijać systemy mające pomagać w komunikacji osobom niepełnosprawnym. Obaj wraz z Judy stanowią zgrany team prowadząc fundację pomagającą osobom niepełnosprawnym. Nie dziwi więc, że hasłem rozpoznawalnym dla Team Hoyt jest „CAN” – MOGĘ. W wielu wywiadach Rick podkreśla: „Jestem niepełnosprawny, ale prowadzę normalne życie. Jeśli ktoś poświęci trochę czasu i pozna mnie, to zda sobie sprawę, że nie różnię się od innych”.  Każdy ojciec marzy by jego dziecko realizowało wszystkie, nawet najtrudniejsze życiowe plany. Jednak jeszcze bardziej wypada robić wszystko, by być takim ojcem jak Dick.

 

 

Podoba Ci się jak i o czym piszemy?     
Redaktor Naczelny Akademii Triathlonu. Triathlon uprawiam amatorsko od 2009 roku. Startuję głównie na dystansach Ironman 70.3 oraz Ironman. Moje rekordy życiowe to 4h 30 minut w IM 70.3 Haugesund w Norwegii i 10h w pełnym Ironmanie w Kopenhadze. Od 2016 roku jestem również redaktorem naczelnym Business Insider Polska, serwisu biznesowo-informacyjnego, który w ciągu 3 lat od pojawienia się na rynku stał się drugim najpopularniejszym serwisem biznesowym w Polsce i pierwszym z rodziny Business Insidera w Europie. Miesięcznie czyta go około 6 mln unikalnych użytkowników. W Business Insider i Onet.pl prowadzę program „Na Czasie” W latach 2001 - 2016 byłem dziennikarzem radiowym i telewizyjnym. Pracowałem m.in. w Radiu TOK FM, jako zastępca redaktor naczelnej, szef informacji, prowadzący "Poranek TOK FM”. Przez 6 lat byłem związany z TVN24, gdzie prowadziłem magazyn "Polska i Świat”. Byłem również gospodarzem takich programów jak: "Magazyn 24 godziny", "Cały ten świat", "Serwisy informacyjne". 8 listopada 2018 roku, na rynku ukazała się moja pierwsza powieść biograficzna pt.: "Najlepszy. Gdy słabość staje się siłą", która po miesiącu wskoczyła na listę bestsellerów Empiku. Do dziś sprzedano ponad 50 tysięcy egzemplarzy. Książka opowiada o losach Jerzego Górskiego - legendy polskiego triathlonu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here