Polska Sztafeta Mieszana zdobyła pierwsze punkty do rankingu olimpijskiego – ETU Glasgow

16
634
fot. Polski Triathlon

Polska Sztafeta Mieszana w składzie Maria Cześnik, Kacper Stępniak, Marta Łagownik i Tomasz Marcinek wystartowała w Mistrzostwach Europy ETU w Glasgow. Polacy zajęli 13 miejsce na 17 ekip, które wzięły udział w zawodach. Dało to naszej reprezentacji pierwsze punkty do rankingu kwalifikacji olimpijskiej. Strata do zwycięskiej drużyny to 5 minut i 16 sekund. Rywalizacja sztafet to najszybszy i zarazem najbardziej zmienny format. Każdy zawodnik miał do pokonania dystans 300 m pływania, 5,9 km roweru i 1,5 km biegu (czwarta zmiana 1,62 km). Wyścig rozgrywał się w temperaturze powietrza 21 stopni, a temperatura wody osiągnęła prawie 19 stopni, więc pływanie odbyło się w piankach.

fot. FB Tomasz Marcinek

Był to drugi występ polskiej sztafety na międzynarodowych zawodach. Przypomnę, że poprzedni miał miejsce w Edmonton podczas serii Mistrzostw Świata WTS. Tam wystartował nieco inny skład, na pierwszej zmianie była Roksana Słupek. Niestety wtedy nasi zawodnicy nie ukończyli wyścigu gdyż zostali zdublowani. Przepisy zawodów tej rangi eliminują takich zawodników z dalszej rywalizacji.

Nie licząc gospodarzy Igrzysk Olimpijskich Tokyo 2020 tylko 10 drużyn zdobędzie kwalifikację do udziału w igrzyskach. W tej chwili polska sztafeta znajduje się na 23 miejscu w rankingu kwalifikacji olimpijskiej z 255 punktami na koncie.

Wynik sztafet (zawody ukończyło 17 ekip):

1 Team France 01:15:07
2 Team Switzerland 01:15:18
3 Team Belgium 01:15:29

13 Team Poland 01:20:23

Link do pełnych wyników: https://www.triathlon.org/results/result/2018_glasgow_etu_triathlon_european_championships/322156

16 KOMENTARZE

  1. Nie mieszajac sie w polityke 🙂

    W przypadku punktow za Mistrzostw Europy Sztafet do rankingu olimpijskiego beda sie liczyc dwie ostatnie z okresu kwalifikacji, ktory trwa do maja 2020. Jesli ME w 2020 odbeda sie w trakcie kwalifikacji to punkty z Glasgow nie beda miec zadnego znaczenia, a przez ostatnie 20 lat wlasnie tak wygladal kalendarz w roku olimpijskim – ME sa rozgrywane w kwietniu lub maju i maja znaczenie dla kwalifikacji olimpijskiej (Lizbona 2016, Eilat 2012, wczesniej Walencja). Oznacza to ze najprawdopodobniej nasza sztafeta moze zdobyc tylko punkty na 3 startach z 5 mozliwych. Tyle w temacie rankingu 🙁

    • Tomek ,wiem w czy rzecz i rozumiem co chcesz przekazać ale coraz bardziej przeraża ,mnie fakt ,że aktualni decydenci w PZTri nie wiedzą o co chodzi.
      Przekaz z PZTri jw środowisko jest czytelny: ?Jest bardzo dobrze a będzie jeszcze lepiej”. Fakty i wyniki są całkiem inne i temu przeczą. Za dwa lata kiedy nikt z Polaków nie pojedzie na IO przekaz będzie taki jak teraz : Jest bardzo dobrze a będzie jeszcze lepiej” – jak zdarta płyta bez końca . Młodzieżą też bez końca nie można sobie gęby wycierać.

  2. Michał Szłapka
    Czytaj ze zrozumieniem

    Dla Marysi bedzie to duma i dla kazdego Polaka.
    Bedzie upokorzeniem,jezeli zdobedzie kwalifikacje i jakaś młoda za nią wejdzie na start W Tokio.Bo ktoś za biurka tak zdecyduje.
    Wiec czytaj ze zrozumieniem a nie gotuj się od środka

    • Jakie upokorzenie ? jej starty są finansowane przez związek a kwalifikację robi się nie imienna a dla kraju. W takim razie jak ktoś łoży środki to ma prawo do pewnych decyzji. Popatrzmy na to zdroworozsądkowo ona jest już teraz najstarsza w stawce startujących za dwa lata młodsza nie będzie, a taka Słupek czy Łagownik mogą być znacznie mocniejsze od niej więc szkoda będzie zmarnować szansy na dobry wynik.  Decyzja raczej nie będzie z za biurka ale na podstawie wyników. To jest chyba zrozumiałe dla każdego, liczy się dobro związku, dyscypliny a nie jednostki z tym mieliśmy do czynienia za bylego prezesa o czym sam piszesz i bardzo jesteś tym Adamie oburzony.

  3. Panie Michale,
    łatwo jest przyjąć postawę kontestującą. Osobiście mam poczucie, że triathlon wyczynowy w Polsce zaczyna funkcjonować na zdrowych podstawach. To prawda, że w przeszłości udało się wysłać PZTri trzech zawodników na IO. Z naciskiem na udało się, bo jednak niewielka w tym zasługa Związku. Problem w tym, że limit szczęścia został już w ostatnich 25 latach wyczerpany. Jeśli PZTri nie postawi na rzetelne i szerokie szkolenie młodzieży przez kolejne 25 lat możemy się nie doczekać olimpijczyka. Kiedy miał Pan realny wpływ na funkcjonowanie Związku z tym zakresie, niewiele Pan w tym temacie zrobił. Problem nawet nie w krytyce, do tego ma Pan prawo, ale w tym, że za tą krytyką nie stoi żadna alternatywa. Pana pomysł na Związek to powrót do przeszłości, do której nie warto i nie należy już wracać. Nie słyszałem, by Pan i Pana poplecznicy zgłosili jakieś nowe, sensowne pomysły na rozwój tej dyscypliny w Polsce. A wydawanie pieniędzy na Marysię czy Agnieszkę to nadal stawianie na rozwiązania doraźne, a nie długofalowe dbanie o rozwój tej dyscypliny w naszym kraju. Na ostatnich MP Juniorów, jak w soczewce zogniskowały się wszystkie problemy polskiego triathlonu – mało zawodników, niski poziom sportowy, fatalny poziom organizacji zawodów. Za ten ostatni punkt odpowiadał Pan już bezpośrednio i ponownie nie sprostał Pan powierzonemu zadaniu. Jeśli chce Pan dyskutować z kimkolwiek, to zamiast krytykować, proszę wskazać, co Pana zdaniem należałoby zrobić, by polski triathlon za np. 8 lat był potęgą w Europie i na świecie? Ale niech za tymi wizjami idzie też wskazanie konkretnych źródeł finansowania, nie tylko z MSiT. Pana środowisko nie potrafiło dogadać się nawet z organizatorami imprez sportowych w sprawie tak ważnego i prostego źródła finansowania jak licencje zawodnicze! A dzięki temu PZTri ma co roku ok. 250 tys zł więcej na szkolenie.

    • Panie Drelich- Stare sprawdzone hasło : „Byłem ,widziałem i wiem. Nie byłem ,nie widziałem i siedzę cicho….
      Co do dogadywania się z organizatorami imprez miałem tę wątpliwą przyjemność „dogadywania się z Panem i znam na wylot Pana strategię w tym temacie. Najkrócej mówiąc „Liczy się tylko kasa i nieważne z której strony płynie”. Ale ja to rozumiem komercja i tylko komercja liczy się dla Pana.

    • Szanowny Panie Drelich, to jak Pan postąpił z Tomkiem Szalą nie dopuszczając go do MP W Gdyni dyskredytuje Pana w oczach zawodników i kibiców.
      Pouczanie innych, jeśli Pana morale jest na tak niskim poziomie, jest hipokryzją.

      • Ten pan już nieraz wsławił się ciekawymi akcjami – jednego roku organizował w Ełku zawody z dużą pulą nagród w ten sam dzień co MP na olimpijce – tak mu zależało na tym żeby MP miały prestiż. Co do licencji to jeszcze wtedy licencje były obowiązkowe na wszystkich zawodach zgodnych z przepisami PZTRI. Właśnie nowi organizatorzy imprez komercyjnych, rozgrywanych na różnych dziwnych dystansach gdzie przepisy sportowe były czasem radosną twórczością odeszli od licencji uznając je za haracz na związek którego nie chcieli wprowadzić, były to i pana zawody.

  4. Gdyby Jerzykowa zdobyła medal to można by zrozumieć takie podejście. Jednak start był kiepski wyniki ogólnie tez a zaplecze nie istniało. Wszystko trzeba budować od podstaw a to trwa. Nowi ludzie wiedza co robią pod wodza trenerzy Hiszpanii i tacy trenerzy jak Gucwa,Olszewski, Przymusinski, Smaruj i ze starych Netter i Figurski sa nasza szansą.

    • Po ostatnich wynikach wydaje mi się, ze Hiszpan z Łagownik nie trafił, tabelki na odległość nie zawsze się sprawdzają.
      A Gucwa to dobry trener????????????????

  5. Dać Szłapve i Barszowskiemu polski triathlon hahsha

    Byli i stworzyli partnerów do treningu dla Jerzykowej,
    A kase trzepali niezłą,
    Teraz znów by chcieli być.

    Cześnik sie zakwalifikuje imiennie.
    Nie ma opcji zeby jakąś inna wysłać za nią.
    To by było mega słabe i upokarzajace dla Marii

    • Zapewniam Cię ,że ani Szłapka ani Barszowski do takiego PZTri nie wrócą już nigdy.
      Co do Marysi nie rozumiesz idei startu olimpijskiego.
      Jeżeli Maria i się zakwalifikuje do IO w Tokio ( czego jej naprawdę życzę ) to nie będzie to dla niej upokarzające tylko będzie powodem do dumy – dla niej i dla całego polskiego triathlonu.
      Mam jednak duże wątpliwości czy rozumiesz o czym piszę?
      Podpisz się następnym razem- grzeczność tego wymaga .

      Pozdrawiam

      Michał Szłapka

  6. Może w końcu znajdzie się jakiś odważny w PZTri i wyjaśni jaka jest aktualna sytuacja naszych zawodników jeżeli chodzi o szanse startu w IO Tokio.
    Obecne przedstawianie sytuacji oraz rozbudzanie nadziei wśród kibiców ,którzy tak naprawdę nie wiedzą o co chodzi jest co najmniej nie na miejscu.
    Moja opinia na ten temat ( sztafety ) jest nastepująca:
    Zbyt późno podjęto decyzje o przystąpieniu w ogóle do rywalizacji olimpijskiej w tej kategorii.
    Nie ma żadnej szansy startu polskiej sztafety na IO w Tokio.
    Aktualne miejsce naszej sztafety to 23 z dorobkiem punktowym 255 pkt.
    Jest jeszcze hipotetyczna szansa na start w IO w Tokio naszej sztafety. Musiałby zaistnieć swoisty zbieg okoliczności polegający na tym ,że pierwsze aktualnie 10 sztafet w rankingu olimpijskim nie startuje już do końca w żadnych zawodach kwalifikacyjnych a następne 12 sztafet przed nami na każdych zawodach do końca kwalifikacji przewraca się ,dostaje „dubla” lub nie kończy z innego powodu
    .Jak widać to czysto hipotetyczna nadzieja i w 100% niemożliwa do wykonania!!!
    Pozostaje się modlić o cud ,ze w klasyfikacji indywidualnej uda się to naszej najstarszej i najbardziej doświadczonej zawodniczce – Marysi Cześnik bo na start w kat. mężczyzn nie ma już żadnych szans i nawet żaden cud już tutaj nie pomoże.
    Apeluję do PZTri !!! Rzeczywistości nie można już zmienić ale przynajmniej nie oszukujcie sympatyków triathlonu i środowiska triathlonowego.
    Nad rozsądnym wydawaniem pieniędzy z MSiT tez trzeba by było się zastanowić!!!
    PZTri jest niekonsekwentne w swoim działaniu !!! Albo walka o IO albo tworzenie systemu młodzieżowego !!!
    Teraz to ani to ani to – klęska na całej linii. Czas szybko płynie – za rok już będzie jasne gdzie jesteśmy. Czas już zastanawiać się kogo w te klęskę umoczyć!?
    Może AT włączy się w konstruktywna krytykę tego stanu rzeczy- teraz a nie po czasie kiedy już wszystko będzie jasne.

    Pozdrawiam

    Michał Szłapka

    • Kto jak kto ale pan nie powinien pisać o konsekwentnym działaniu w sytuacji kiedy jest pan jednym z autorów tragicznej spuścizny jaką zastał ten zarząd. Trudno jest odbudować szkolenie młodzieżowe które było marginalne, sport seniorski prawie nie istniał bo nie było zaplecza i to teraz wychodzi. Jedyną szansą rozsądnym działaniem na zaistnienie na IO to danie szansy Cześnik. Ma ona niewielkie szanse ale jednak ma na kwalifikację a potem zastanowienie się czy nie wystawić na IO młodszej zawodniczki z perspektywami jeżeli takowa będzie. Jest to głos rozsądku promowany przez trenerów czy działaczy którym zależy na rozwoju triathlonu. Z drugiej strony stworzenie ośrodka gdzie najzdolniejsi będą trafiać i się szkolić pod wodzą Biehna. Jest przecież grupa młodych zdolnych trenerów, kilku już doświadczonych pod okiem których będzie można rozwijać młodzież. W środowisku jest pozytywny odzew na działania nowego zarządu, potrzeba jedności a takie wpisy nic nie wnoszą poza sianiem fermentu.

      • Nie wiesz o czym piszesz. Nie ma możliwości zamiany zawodnika który na IO kwalifikuje się imiennie.
        Jacy modzi trenerzy,jaka młodzież,spójrz na wyniki z ME albo ogony albo w ogóle nie wystawiamy zawodników tak jak na ostatnich ME.

        Co do szkolenia w moim wykonaniu popatrz lata 206-2008 kiedy prowadziłem kadrę juniorów.
        Zapoznaj się z wynikami a potem pogadamy – tylko się podpisz żebym wiedział z kim mam podyskutować – ODWAGI

        Jeśli chodzi o spuściznę po poprzednim Zarządzie – zakończyłem tę przygodę w roku 2014 ale uważam ,że trzech olimpijczyków ( Cześnik,Jerzyk,Jaskółka ) to całkiem niezły wynik.
        Na następny taki trzeba będzie poczekać wg mnie co najmniej następną dekadę o ile w ogóle to nastąpi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here