Przyznał się! Przeczytaj komentarze i oświadczenie LIVESTRONG

26
8

„Brałem erytropoetynę (EPO) przed każdym z siedmiu zwycięskich startów w Tour de France” – w taki sposób Lance Armstrong przyznał się do stosowania dopingu. Zrobił to podczas wywiadu z Oprhą Winfrey. Amerykański kolarz stwierdził, że TdF to „piękna, ale niestety zupełnie nieprawdziwa historia” Winfrey zadawała Armstrongowi jasne pytania:

 

 

 

1. Czy kiedykolwiek zażywałeś zabronione sybstancje?  „TAK”
2. Czy to było EPO? „TAK”
3. Ludzki hormon wzrostu? „TAK”
4. Doping w trakcie ścigania się w „Wielkiej Pętli” w latach 1999-2005? „TAK”

 

Armstrong powiedział, że TYLKO RAZ jechał w wyścigu czysty. Było to w 2009 roku. Zajął wówczas 3 miejsce. „W moich czasach nie było możliwości wygrania Tour de France bez stosowania dopingu”. 7-krotny triumfator TdF dodał, że to nie on wynalazł ten proceder, ale tez nie robił nic, żeby to zatrzymać. Dlaczego kłamał? NIe wie. Po prostu tak odpowiadał na pytania dziennikarzy.

LA dodał, że kiedy ścigał się w TdF było tylko KILKU kolarzy, którzy nie „brali”. Jak zapewnił traktowano ich jak bohaterów, a nie frajerów. Armstrong potwierdził to, co mówi się od dawna o dopingu w kolarstwie. Jego słowa nie pozostawiają wątpliwości: „Praktycznie wszystko w TdF kręciło się wokół dopingu. Mógłbym wiele mówić o transfuzji krwi, testosteronie, „odżywkach” z EPO.

 

Skąd tak powszechny doping? „Nikt wtedy nie obawiał się kontroli. Kolarze rzadko byli sprawdzani” – Lance Armstrong odpowiadał szczerze i wyczerpująco. Mówił : „Teraz przede mną długa droga, bo pewnie resztę życia zajmą mi próby odzyskania utraconego zaufania”

 

W sieci pojawia się coraz więcej komentarzy dotyczących afery dopingowej Lanca Armstronga. Oto kilka z nich::

 

Chrissie Wellington (Mistrzyni Świata Ironman)

„Oszustwa. Podstęp. Kłamstwa. Lance, zawiodłeś samego siebie i wszystkich wokół.”

 

Leanda Cave (Mistrzyni Świata w Ironman i Ironman 70.3)
„Co za ironia. Kontrolerzy z komisji antydopingowej właśnie przyjechali do mnie pobrać krew i mocz do badań”.

 

Godzinę wcześniej Cave skomentowała również sam fakt przyznania się Armstronga:

 

„Dorastałam podziwiając Lance Armstronga. Jestem taka rozczarowana! Dopingowi oszuści powinni być zdyskwalifikowani na całe życie. Oglądanie rozmowy z Armstrongiem jest bolesne. Jestem taka dumna, że JESTEM, zawsze BYŁAM i BĘDĘ w 100 procentach sobą (czysta). 

 

Helen Jenkins (Mistrzyni Świata w Mistrzostwach Serii ITU) odpowiedziała Cave:

„Tak! Ciężko się na to patrzy”

 

Krótko po wywiadzie pojawiło się oświadczenie Fundacji LIVESTRONG:

 

„Jesteśmy rozczarowani informacją, że Lance Armstrong wprowadzał wszytkich w błąd podczas swojej kariery jako kolarz. Lance Armstrong przeprosił w tym tygodniu wszystkich pracowników Fundacji, a my przyjęliśmy jego przeprosiny po to, aby pójść do przodu i zachować niezależny od tych wydarzeń kurs. Cieszymy się, że możemy poświęcać naszą całą energię na misję pomagania ludziom nie tylko w walce z rakiem, ale też pomoc w powrocie do normalnego życia. Mimo naszego rozczarowania całą sytuacją, kierujemy również słowa wdzięczności do Lanca Armstronga za siłę, oddanie i ducha walki, które dał wszystkim chorym i całej społeczności walczącej z rakiem. Lanca nie ma już z nami na pokładzie Fundacji LIVSTRONG, ale jest naszym założycielem i zawsze będziemy wdzięczni za stworzenie i budowanie organizacji, która pomaga milionom ludzi walczących z rakiem. Fundacja LIVESTRONG jest jedną z najlepiej ocenianych i efektywnych organizacji walczących z rakiem. Nasze sukcesy nigdy nie były oparte na działaniu jednej osoby – opierają się na tych, którym pomagamy – pacjentach i tych, którzy wygrali,  tych, którzy podchodzą do diagnozy z odwagą, nadzieją i poświęceniem (…)”.

 

Wywiad, który zobaczyliśmy do dopiero pierwsza część rozmowy. Przed nami druga. MOŻNA JĄ OBEJRZEĆ NA KANALE OPRAH WINFREY NETWORK.

 

W POLSKIEJ WERSJI JĘZYKOWEJ WYWIAD ZOBACZYMY DZIŚ O 23.00 NA KANALE DISCOVERY CHANNEL!!!

26 KOMENTARZE

  1. oglądąłem wywiad i mnie LA zawiódł: odpowiadał krótko i zdawkowo (yes or no) oraz podkreślał ciągle, jak mu przykro. No i najważniejsze, powiedział, że się zmienił. Po chorobie nowotworowej też się zmienił, a mimo to zbłądził. Myślę, że przemawia przez niego koniunkturalizm, chce uratować co sie da z dawnej sławy i legendy. W środku jest tym samym dumnym oszustem. Najlepszy przykład: zdjecie z koszulkami z TdF wrzucone do Internetu po decyzji komisji antydopingowej. Szkoda, bo pomimo zaawansowanego wieku mógł namieszać w triathlonie, w szczególnosci w IM.

  2. Obejrzałam wczoraj z Córką (14 lat) cały wywiad Oprah W. z LA na Discovery Channel (cz. I). Dzisiaj oglądamy drugą część. Bardzo moją Córkę ten wywiad poruszył i zainteresował, choć nie ma Ona w ogóle pojęcia o zawodowym kolarstwie, sporcie, TdF, dopingu itd. I gdyby… z tego wywiadu z LA wyciąć jedno słowo „doping”, to można by było historię LA przypisać niejednemu człowiekowi na świecie. Historię kariery, kłamstw, bogactwa i bycia na topie za wszelka cenę. Jak sam mówi LA wszystko zaczęło się niewinnie, od chęci bycia najlepszym, pierwszym, liderem w życiu i sporcie, sławnym i bogatym, zdobycia sponsorów… Jak mówił, miał zakodowane już jako dziecko – pokonanie wszystkiego i wszystkich za wszelką cenę (brata, rówieśników, potem raka, współzawodników w TdF…). Oczekiwania sponsorów, finansowanie firm farmaceutycznych i cały ten współczesny „wyścig szczurów” oraz udowadnianie sobie i innym, że potrafię pokonać chorobę, potrafię dokonać rzeczy niemożliwych, nawet po trupach (po dopingu) pokazuje jaki ten świat jest popaprany. Moja Córka, Go rozumie… Szok. Nie wiem dlaczego? Mówi, że w szkole też jest taka pułapka wpadnięcia w sidła „dopingu” („dopalaczy”, „kolesiostwa”, „grupy Cool rówieśników”). Bo bycie najlepszym, najszybszym, najmądrzejszym, najmodniejszym, najładniejszym,najgadżeciarskim etc… budzi w nas potwory i chęć oszukiwania. A jeśli robią to wszyscy? Prawie wszyscy? LA ma rację – przeraża to, że wtedy omal wszyscy brali – to było tak naturalne, że LA mówi o tym spokojnie. Nie ma wyrzutów sumienia z przeszłości (bo brali wszyscy), tylko wyrzuty sumienia związane z tym co zadziało się potem. A potem to już poszła lawina kłamstw… Nawet kosztem bliskich przyjaciół, rodziny, sądowych pozwów wzajemnych, wyzywania, oszczerstw… Zapieranie się wbrew prawu i ciągłe kałamanie… LA często w tym wywiadzie powtarzał, że kiedy ktoś naruszał Jego terytorium walczył jeszcze bardziej. Takie samonapędzające się koło zła. Ja, nadal (zdania nie zmienię) doceniam, że LA się publicznie przyznał, a wywiad jest bardzo emocjonalny i świetny. Mam nadzieję, że środowiska zw. ze sportami zawodowymi różnych dziedzin na całym świecie otrząsą się na tyle, że zacznie się może jakaś konstruktywna rozmowa o współczesnym sporcie… co dalej? Czy sport zawodowy jest „jeszcze czysty”? Czy czysty jest tylko i wyłącznie sport amatorski? Czyli Wasz, triathloniści? Pozdr. dla AT. JPW.M.

  3. Rybski , kolego , trafiłeś w samo sedno … Faktycznie jest czysty sport , i to jest go dużo więcej niż „Igrzysk Golden Boy’ów” i chyba tak naprawde to się liczy . Co dla mnie czy Ciebie za różnica czy „cyborgi” zrobią IM w 8 czy 7 godzin ? Ale sąsiad z bloku obok , biegający maraton , potrafi zmotywować niesamowicie . Dla mnie Olimpiada będzie wtym roku w Suszu a „Mistrzostwa Świata i okolic” kilka miesięcy później w Borównie …będe się ścigał z sobą i kilkoma kolegami … i To jest To …

  4. To chyba Łukasz najlepsze podsumowanie tej dyskusji. Po prostu wyjść na trening i nie myśleć o tym bagnie.
    Bo jaka jest alternatywa? Włączasz kanał komercyjnej TV, a tam popularny kiedyś polski kolarz nie zostawia na LA suchej nitki. Słusznie, należy mu się! Szkoda, tylko, że nie dodał, iż wie o czym mówi, bo sam był zdyskwalifikowany za doping… Zmieniasz kanał, a tam inna gwiazda polskiego kolarstwa opowiada o brudnych pieniądzach LA. Profesjonalnie „dołożył” Armstrongowi, trzeba przyznać. A też wie o czym mówi, bo jego firmy mają na koncie wiele tytułów egzekucyjnych i zaległości względem wierzycieli sięgające wiele milionów złotych. Przełączasz na kanał sportowy, tam dla odmiany narciarka biegowa z jednego kraju, sugeruje, że biegaczki z innego kraju bezzasadnie wspomagają się środkami poprawiającymi wydolność. Coś jest pewnie na rzeczy, ale czy powinna to robić, gdy sama była zdyskwalifikowana na dwa lata za stosowanie dopingu…? W końcu wyłączasz tych hipokrytów, wychodzisz na trening i widząc biegnącego z przeciwka zasapanego i zapoconego pana w średnim wieku, czujesz ulgę, bo widzisz, że czysty sport jednak istnieje i ma się całkiem nieźle.

  5. I bardzo dobrze – ze tak się stało! W końcu! Zycie podało na tacy kolejny przyład, ze nalezy polegac tylko i wyłącznie na sobie i za insprancję i motywację mieć własny trud wkładany w każde drobne zwycięstwo, a z zewnątrz – czerpać energetyczne wsparcie życzliwych osób. Wywiady, massmedia – nie wierze w te pierdoły. Tez zmykam na trening – 10 km w tempie 5.15 (trudno będzie w tym sniegu osiagnąć 6.00), a wieczorem – 2-kilometrowa randka z kraulem (trudny partner).

    p.s.przeczytałam 2 x „Life without Limits” Crissie Wellington – ale nie ufam juz nikomu:-)

  6. Mam chyba duże szczęście ze LA nigdy nie był dla mnie przykładem, legenda, nigdy go nie podziwialem, bo wtedy sportem sie tak jak teraz nie zajmowałem, pamietam tez wypowiedzi z dawnych czasów moich kolegow ze to co on wyprawia jest niemożliwe bez koksu;
    @andrzej – w pełni sie z Tobą zgadzam Ci którzy żałują tego oszusta są albo bardzo naiwni albo to taka moda ze trzeba żałować tych którzy sie przyznają do robienia złych rzeczy ale jakoś zapomina sie o tym jak on niszczył każdego kto chciał stanąć na jego drodze, jak duże pieniądze były zaangażowane w walkę z tymi którzy sie mu narazili, ze był/jest udziałowcem Trecka i ta firma była jego zapleczem, czy ktoś ich rozliczy? A komu jest żal tego sportowca który na olimpiadzie był 4 za LA i nie zdobył brązowego medalu? Kto pamięta jak sie nazywał? I co? LA zrobił szopke w tv i nagle należy mu odpuścić i pozwolić na ściganie w Tri? NIGDY! Mam nadzieje ze dożywotnia dyskwalifikacja będzie utrzymana.
    @Lukasz @ Maciek – nie biadolić tylko do treningow, ja już po pływaniu a wieczorem trenazer;)

  7. Mam dokładnie to samo Maciek…mnie wkurza jeszcze jedna rzecz – wzmocnienie przekonania, że w sporcie, w którym jest poważne ściganie, wszyscy biorą. Wyobraź sobie teraz TdF w tym roku. Kto to będzie oglądał? Kto się będzie tym emocjonował? Triathlon to samo. Igrzyska cyborgów na koktajlach EPO? Trzeba będzie sporo czasu i dowodów na czystość sportu, rywalizacji. Media też powinny uderzyć się w pierś. To śrubowanie oczekiwań stało się nieznośne. Kiedy oglądałem wywiad przestało mi się chcieć wyjść na trening. Dobrze, że tylko przez moment 🙂 idę pobiegać. Dziś 10km po 5.10/km. Miłego dnia.

  8. Obejrzałem i jestem załamany. Cały mój świat runął. Teraz oglądając jakikolwiek sport będę się zastanawiał czy znów mnie nie robią w konia. A tak się inspirowałem jego powrotem do triathlonu dokładnie rok temu. To było dla mnie motywacją do ciężkiej pracy. A teraz ?????

  9. Około 70 roku n e, rzymski cesarz Wespazjan wypowiedział znane:”Pelunia non olet”(pieniądze nie smierdzą)
    W tym przypadku. Smierdzą ! Zarobione 125 milonów dolarów smierdzi moczem, moczem, który LA oddawał do analizy.
    @Joanna M. A mnie szkoda tych, których LA, używając swoich pieniędzy, prawników i statusu celebryty, próbował niszczyć czy też przez swoje kontakty w firmie TREK, torpedował ich przedsięwzięcia biznesowe(Greg Lemond). Wszystkich tych, którzy osmielili się mówić: „Król jest nagi”
    @Darek Kowalski. Dlaczego LA w swoich książkach, nie wspomina słowem o Edwardie Borysewiczu (Team USA coach)
    To Edi B(tak go nazywali), nauczył amerykanów jak jeżdzić na rowerach( 9 medali w Los Angeles 1984)
    To z nim, LA podpisał swój pierwszy zawodowy kontrakt na dziesięc tysięcy dolarów. Amnezja?

  10. HIPOKRYZJA,
    to jedyne słowo przychodni mi na myśl gdy myślę o wyznaniu LA, komentarzach, agencjach antydopingowych, kibicach, sportowcach (wszystkich)

    Nie wiem kto jest kołem zamachowym tego mechanizmu, bo to i tak nie ważne przecież „sukces ma wielu ojców”,
    wiem jednak doskonale, jak wielu z nas co nim jest:
    popularność i sława,
    pieniądze lub inne dobra materialne,
    w końcu sukces, dla każdego inaczej rozumiany.

    Kibice zawsze chcę mieć swoich idoli i cieszyć się zwycięstwami za wszelką cenę, najlepiej heroicznymi, okraszonymi dramatycznymi emocjami.
    Sportowcy chcą być tymi bohaterami dlatego słuchają swoich „przyjaciół” ze sztabu szkoleniowego, którzy mówią „że i tak wszyscy biorą” a poza tym „nikt Cię nie złapie”

    Dlaczego kolarstwo… najkrócej .. a dlatego!
    wielkie toury trwające 3 tygodnie, biegnące trasami liczącymi po 3tyś km, przecież to istne wariactwo, nie ma drugiego sportu „nie licząc żeglarstwa” w którym zawodnik musiałby zmagać się dzień w dzień z topową konkurencją przez dzień w dzień przez 4-5 godzin. I ogromne oczekiwania że w końcu na mecie pojawi się ten jedyny nasz HERO.
    Jestem przekonany że to musi razić wszystkich włączając innych sportowców, szczególnie tych którzy biegają raz w tygodniu za skórzanym worem i uważają się za sportowe bożyszcza tłumów. a którzy w momentach tourów przegrywali z kolarzami w wyścigu o popularność. Szczególnie we Włoszech Francji, Hiszpanii.
    Kolarstwo miało i ma to wszystko czego wiele dyscyplin nigdy nie zazna, na drodze rywalizacji wyłaniano człowieka mocniejszego niż z żelaza.

    Nie bronię kolarzy ani innych sportowców, chcę tylko aby jasnym stało się że zawsze w sporcie pojawia się pytanie o wspomaganie oferowane sportowcowi.

    Na koniec pozostawię wielki znak zapytania. Kto komu zapłacił i ile za tę pożal się boże „spowiedź”
    Podpowiem tylko tyle, że w czasach gdy LA zdobywał kolejne tyumfy, średniej klasy lekarz mógł tak podać EPO żeby żadna kontrola antydopingowa tego nie wykryła, wtedy nie było jeszcze „nalotów” czyli niezapowiedzianych wizyt komisji anty dop.
    więc moim zdaniem nie zdobyli poza zeznaniami twardych dowodów na to że LA brał.

    PS.
    zastanówmy sie sami nad sobą czy my jako kibice i sportowcy itp, nie mamy sobie niczego do zarzucenia.

  11. @Lukasz – o której ten wywiad na DC???

    Ta historia jeszcze sie nie kończy…. dziwi mnie dalsza naiwność wielu którzy teraz go żałują i mu współczują, kiedyś napisałem, ze dla mnie fundacja została stworzona tylko i wyłącznie po żeby stanowić parasol ochronny nad oszustwem pamiętasz Lukasz? Nikt takiej opcji nie dopuszczał teraz Jaskola idzie jeszcze dalej i ja jestem w to w stanie uwierzyć usunął sobie jedno zdrowe jadro i rozpoczął przygodę swojego życia czy myślicie ze trudno byłoby znaleźć lekarza i patologa którzy sfalszowaliby wyniki? Myśle ze jest to realne choć obecnie wydaje sie zupełnym sci-fi. Pod poniższych art jest sporo komentarzy jeden jest znamienny ze o ile trudno byłoby wskazać największego bohatera w sporcie to najwieksza gnide już można w sekundę…

    http://www.sport.pl/kolarstwo/1,64993,13256309,Doping__Po_wyznaniu_u_Opry_Winfrey__Szef_WADA__Lance.html

  12. Będąc na miejscu Armstronga-gdybym nawet była czysta jak łza – przyznałabym się do wszystkiego: TAK,TAK,TAK. Zapieranie się – pogorszyłoby tylko beznadziejną sytuację – nikt nie miałby szans przy tak potężnej, miażdżącej machinie. Polityka. LA chce uprawiać sport – jedynie przyznanie się daję mu minimalną szansę na jak najszybszy powrót. A ci, którzy brali – maja pełno w gaciach, ze teraz zacznie sypać, bo nie ma nic do stracenia – tylko co to tak naprawdę zmieni? Dopingowicze są wszędzie – opanowali juz maratony w Polsce (mamy parę dyskwalifikacji), a badania AD – bardzo drogie. Nie chcę osądzać LA – gdyz nie wiem, czy gdybym była PRO – byłabym czysta – takie życie! Załośni są w tej aferze Ci, którzy deklarują swoja nieskazitelność – tylko winny się tłumaczy.

  13. A mi jest Go po ludzku szkoda 🙁 I bardzo Mu współczuję. Doceniam też to, że się publicznie przyznał, mimo że wcześniej kłamał. Ale z drugiej strony, komu z nas w sytuacjach takich codziennych, życiowych, osobistych czy zawodowych nie zdarzyło się „skłamać w żywe oczy” i wykręcać kota ogonem? Lęk, strach, a czasami po prostu taka ludzka irracjonalna reakcja. LA, jedno co wygrał, to walkę z rakiem. Teraz wygrał walkę z sobą – przyznał się, przeprosił, ukorzył… Nie pomoże Mu to, ale przynajmniej nie będzie już brnął w dalsze kłamstwa i fikcję. Doceniam to i trzymam za Niego kciuki. Niech przyjedzie do Gdyni na Tri i się zrehabilituje :-))

  14. A mi go żal … Nie chciałbym być w jego skórze dzisiaj ani wczoraj . Za wszystko w życiu się płaci … A pieniądze są najłatwiejszym sposobem wyrównania rachunków … Wolałbym nigdy nie być na szczycie niż spaść z niego w ten sposób … Mi przynajmniej nikt w twarz napluć nie może …

  15. Słuchajcie, naprawdę nie ma się czym ekscytować. Facet i tak jest wrakiem w sferze psychiki. Co do kasy – na pewno da sobie radę. Czy dopuścić go do Tri? Oczywiście, że tak. Uwierzcie, ze branie EPO itp. to nie wyjście do apteki po tabletki. Za nim stały wielomilionowe budżety na samą chemię. Teraz, gdy trenuje TRI dla przyjemności, nie będzie miał nawet chęci sięgania po niedozwolone środki. Ciekawi mnie wciąż ilu kolarzy brało? Jak powiedział LA ….kilku nie brało! To jest afera!

  16. Cała ta historia wygranych LA w TdF wydawała się od początku bajką. Wszystkie z tych tourów były niesamowite i człowiek chciał w to wszystko wierzyć. I tak pojawili się fani Lance Armstronga, w tym moja osoba. Niestety ta bajka nie skończyła się happy endem pt. „Niesamowity organizm”.

    Moim zdaniem powinna być utrzymana dożywotnia dyskwalifikacja. To będzie dla Niego największa kara. Nie wpuszczałbym też osób tego pokroju do Tri, ani do żadnej innej dyscypliny sportu.
    Mam tylko nadzieję, że kolarstwo nie zginie. Nadal będę się pasjonował TdF ze względu na piękno tego sportu. Dla mnie Lance Armstrong jest skończony.

  17. No to masz zagorzałego zwolennika LA. Cóż mogę powiedzieć – nie spodziewałem się takiego zawodu.
    Ale ciekaw jestem, co będzie dalej. Bo teraz czas na kolejne ruchy. Czas na wyciągnięcie konsekwencji wobec wszystkich, którzy byli w to zamieszani. UCI, koncernów, sponsorów, dystrybutorów, kolarzy, trenerów. Taka „fryzjerska” afera. I trzymam kciuki, aby się to wydarzyło. Po spowiedzi LA jest szansa na wyczyszczenie środowiska sportowego i zmianę podejścia sponsorów. Oby tylko pieniądze nie spowodowały cichego zamknięcia tematu poprzez głośne poświecenie (lub rozgrzeszenie LA).
    A książki i tak są doskonałe 🙂

  18. Jakie wielkie oburzenie sportowców
    Czemu nie burza się na to co wyprawia FIS i norwescy narciarze?
    Czemu nie burzą siuę na NBA i NFL?

    Okradł nas wszystkich nie tylko z pieniędzy ale z marzeń i wiary w czysty sport.

    serio wierzyłeś w czystość sportu?
    Nawet nie wiesz ule ludzi wokół ciebie na zawodach mtb czy innych koksi.
    NIE MA CZYSTEGO SPORTU.

    Jest biznes i kasa.

  19. Puk puk puk… gdzie są Ci co bronili LA którzy nie wierzyli w jego winę dla których dowodów nie było tylko spisek przeciwko „legendzie”? Od samego początku zdecydowanie twierdzilem ze jest oszustem i teraz to potwierdził być moze dlatego ze nigdy nie byłem pod jego urokiem nie przeczytałem żadnej j ego książki to było mi łatwiej uwierzyć co nie zmienia faktu ze zaslepienie wielu było przerażające. Potwierdziło sie tez ze to nie tylko epo ale tez hormon wzrostu. Co teraz? Nic był jest i będzie oszustem zgadzam sie ze tylko dożywotnie dyskwalifikacje mogą coś zmienić obecny system to kpina biorą czerpią ze sławy kontraktów itp a jak ich złapią to 2 lata odpoczynku i wielki powrót. Czy znajdzie sie prawnik nie bojacy sie wielkich korporacji i wytoczy im proces za wspieranie dopingu w zamian za zyski ze sprzedaży? Który wytoczy proces zawodnikom na dopingu w imieniu tych którzy nie biorą i przez to ponieśli konkretne straty (brak stypendiów brak kontraktów sponsorskich reklamowych)? I na koniec żałosna jest odpowiedz LA na pytanie dlaczego kłamał „nie wie… tak odpowiadał…” Nie ma jeszcze odwagi powiedzieć ze kłamał bo chciał sławy zaszczytów i pieniędzy dopiero jak to publicznie przyzna zacznie sie prawdziwy proces jego przyznania sie do winy. Poza tym musi złożyć oficjalne zeznania ten wywiad z prawnego punktu widzenia jest nie ważny. To jednak nic nie powinno zmienić powinien być dożywotnio zdysklasyfikowany i całe swoje zycie poświęcić na walkę z dopingiem wtedy jak minie kolejnych 20 lat będzie można mówić ze odkupil swoje winy… za nic… żadnych korzyści z przyznania sie do winy. Jego starty w Tri byłyby dla mnie porażka systemu. Już teraz podejrzewam ze Tri ze względu na rosnąca popularność staje sie miejscem miękkiego lądowania dla dopingowiczow. Koncerny chcą zarabiać na sprzedaży sprzętu do Tri który jak wiemy sporo kosztuje a ze względu na masowosc zyski są co raz większe. Wpuszczenie do Tri oszustów moze zabić ten sport który dla mnie jest czymś wyjątkowym właśnie ze względu na ludzi w nim startujących.

  20. Nie wie dlaczego kłamał? Wiadomo dlaczego! Dla kasy! Okradł nas wszystkich nie tylko z pieniędzy ale z marzeń i wiary w czysty sport. Wierzyłem w niego do końca. Teraz życzę mu jak najgorzej. Oby nigdy nie dano mu wrócić do sportu. Skoro zdecydował się świadomie na karierę opartą na dopingu to znaczy, że równie dobrze może ćpać nadal. Poza tym po wieloletnim dopingu przewaga nad prawdziwymi sportowcami pozostaje na długie lata. My prawdziwi ludzie musimy oczekiwać tego złotego snu gdzie wydzieli nam się naturalnie hormon wzrostu. On sobie to przyklejał kiedy mu się podobało. Bardzo ładny cytat Leandy Cave. Pozdrawiam wszystkich prawdziwych Sportowców!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here