TRI – a może za morzem?

1
4

Nazywam się Maciek Czarnota i 26 maja startowałem w zawodach Hallsta Triathlon (na dystansie 750m/40km/10km) w urokliwym miasteczku Hallstahammar w Szwecji. Po drugiej stronie Bałtyku jestem od 20 stycznia na wymianie studenckiej. Przed wyjazdem, jako świeżo upieczony triathlonista z jednosezonowym doświadczeniem, postanowiłem się rozeznać w lokalnej scenie triathlonowej i ku mojej radości okazało się, że w moim miasteczku prężnie działa klub skupiający biegaczy i triathlonistów będących na każdym poziomie treningowego zaawansowania. Zostałem do niego przyjęty po pierwszym mailu do prezesa, a jedynym wymaganiem była opłata członkowska w wysokości około 200zł/rok, za którą otrzymałem profity o jakich w Polsce, raczej nie mógłbym marzyć. Najważniejszym z nich jest fakt, iż w niektórych zawodach startować mogą tylko członkowie klubów zrzeszonych w Szwedzkim Związku Lekkiej Atletyki lub Triathlonu (w zależności od dyscypliny). Niepodważalną z mojego punktu widzenia wartością jest możliwość trenowania z naprawdę zaangażowanymi, a zarazem bardzo miłymi ludźmi, szczególnie, że dotychczas praktycznie wszystkie treningi robiłem sam. Ale dosyć o tym! Przejdźmy do zawodów.

 

maciej swim

 

Do samego startu największe obawy zarówno moje jak i moich klubowych kolegów dotyczyły temperatury wody – tydzień wcześniej pływaliśmy w pobliskim jeziorku i woda mająca 13-14 stopni skutecznie nas wymroziła. Całe szczęście w niedzielę po kilku „prawie słonecznych dniach” jej temp. wyniosła około 16 stopni i pływało się całkiem dobrze. Start zaplanowany był na 14.15 więc z Örebro, w którym na co dzień mieszkam i trenuję wyruszyliśmy o 11. Po dotarciu na miejsce spotkaliśmy dość sporą grupkę zawodników naszego klubu, Örebro AIK – część z nich była już po swoim wyścigu (na dystansie sprinterskim) a część, tak jak my, dopiero szykowała się do swojego startu. Pierwsza miła niespodzianka spotkała mnie, kiedy chciałem kupić batonik energetyczny w jednym z namiotów małego expo – otóż sprzedawca najpierw bardzo ucieszył się, że jestem z Polski, a potem, kiedy okazało się, że jego terminal nie obsługuje mojej karty, dał mi batonik za darmo i życzył powodzenia na trasie. Biorąc pod uwagę szwedzkie ceny, to naprawdę bardzo miły prezent.

 

maciej swim_2

 

Start na naszym dystansie był najważniejszym tego dnia, ale po sprincie odbyły się też dwa krótkie wyścigi dla dzieci i juniorów. Widok 10 letnich dzieciaczków ściągających swoje mikroskopijne pianki po drodze do malutkich szosowych i górskich rowerów jest naprawdę rozczulający, a w dodatku ich rywalizacji towarzyszył najgłośniejszy i najbardziej żywiołowy doping. Teraz rozumiem, kiedy rodzi się zamiłowanie Szwedów do uprawiania sportów… W końcu przyszedł czas wskoczyć do wody, rozgrzać się i poczekać na syrenę startową. Razem ze mną na tym dystansie startowało 6 innych członków Ö-AIK, więc ustawiliśmy się dość blisko siebie i zagrzewając się nawzajem do walki punktualnie o 14.15 ruszyliśmy na trasę. Start odbywał się z wody i był dość przyjemny – tylko na początku ktoś usilnie chciał położyć się na moich plecach, ale ostatecznie zrezygnował, poza tym żadnych nieprzyjemnych sytuacji nie zaliczyłem. Trasa pływacka była ułożona w kształt litery „N”. Dwie proste, które płynęliśmy na północ były pod wiatr, co trochę pewnie spowolniło całą grupę. Założyłem, że popłynę dość spokojnie i z wody wyszedłem zgodnie z planem, bardzo wypoczęty, jako 3. z naszego klubu i 25. z kategorii seniorów, miałem sporo siły, więc pognałem ile pary w nogach i płucach do strefy zmian, która oddalona była o ok 200m.

 

maciej swim_exit

 

Troszeczkę chyba jednak z tym biegiem przesadziłem, bo kiedy dotarłem do roweru strasznie zakręciło mi się w głowie, przez co lekko zdemolowałem boks sąsiada. Po chwili udało mi się wrócić do siebie, ściągnąć do końca piankę, zapiąć kask i ruszyć na trasę kolarską. Plan zakładał, żeby jechać spokojnie, nie patrzeć za bardzo na czas i zachować siły na bieg, no ale gorąca głowa zrobiła swoje i dwa pierwsze okrążenia z sześciu, z których składała się trasa przejechałem za szybko. Dość mocno opadłem z sił, a w dodatku zgubiłem jeden żel i zwolniłem na kolejnych pętlach, co w połączeniu z zakazem draftingu i wymagającą trasą zaowocowało kiepskim czasem roweru (1h17min) i ciężkimi nogami na biegu.

 

maciej bike

 

W T2 spędziłem niewiele czasu pomimo, iż beztrosko zapomniałem zdjąć kasku i okularów i musiałem wrócić się 10 metrów, żeby je odłożyć. Gdy tylko wybiegłem ze strefy od razu złapały mnie kurcze w łydkach i to tak mocne, że dłuższy czas zagryzałem wargi z bólu i myślałem o tym, żeby się zatrzymać i porozciągać (zapewne efekt wesela 2 dni wcześniej w Polsce i spędzenia w podróży 2 z 3 dni poprzedzających start – no ale to żadne tłumaczenie), w dodatku na 2 kilometrze złapała mnie bardzo bolesna kolka (czyżby darmowy batonik?), która nie chciała puścić. Bieg składał się z dwóch 5-kilometrowych pętli i dokładnie po nawrocie wszelkie moje dolegliwości ustąpiły i mogłem w końcu przycisnąć – a właśnie szybki bieg był moim głównym celem na ten start.

 

maciej run

 

Ostatecznie skończyłem z czasem biegu 46min25s, więc biorąc pod uwagę, że pierwsze 5km praktycznie truchtałem – nie aż tak źle. Generalnie jednak jestem zadowolony, ponieważ nie planowałem robić na tych zawodach żadnego super wyniku, tylko bez problemu je skończyć i zacząć zbierać doświadczenie w zawodach bez draftingu, bo głównie takie mnie w tym sezonie czekają, wejść w końcu w sezon triathlonowy oraz przede wszystkim dobrze się bawić. A miejsce zająłem dokładnie w połowie stawki, więc też wstydu nie ma.

 

Chociaż to dopiero mój 3 start w triathlonie to muszę przyznać, że chyba długo nie spotkam się z tak doskonałym przygotowaniem zawodów – 4 starty plus sztafeta, wszystko jednego dnia to, a przy tym żadnych zgrzytów organizacyjnych, zero pośpiechu czy nerwowości. Opłata startowa, moim zdaniem w miarę uczciwa – 500 koron czyli ok 250zł to jak na szwedzkie warunki całkiem nieźle, szczególnie, że koszty przygotowania tak zaskakująco dużej imprezy na pewno nie były małe. Za tę cenę dostaliśmy bardzo obficie zaopatrzony bufet, punkty z napojami na trasie i napoje na mecie. Pakiet startowy natomiast cechował się typowo skandynawską „surowością”, ale przecież nie dla niego stratujemy. Wszystko było zapięte na ostatni guzik, sędziowie i obsługa w pełni profesjonalna i, jak to zwykle w Szwecji, aż zaskakująco sympatyczna. Bardzo podobała mi się organizacja strefy zmian i jej przygotowanie – zdecydowanie lepsze niż to, które dotychczas miałem okazję poznać na zawodach w Polsce – żadnego zamieszania chociaż prawie cały czas ktoś wstawiał lub zabierał z niej swój sprzęt, dzięki dobrze określonym zasadom poruszania się po niej i podzielenia na sektory nie stanowiło to żadnego problemu. Ponadto sprawdzenie sprzętu przed wejściem oraz precedura odbierania go były dość skrupulatne, czego zupełnie nie mogę powiedzieć o zawodach znanych mi z mojego krótkiego doświadcznia. Bardzo fajna atmosfera panowała też w naszej grupie zawodników Örebro AIK, dzięki czemu wzajemnie się motywując i pozdrawiając na trasie spędziliśmy bardzo miłe niedzielne popołudnie w taki sposób, jaki chyba wszyscy lubimy najbardziej.

 

maciej medal

 

Moje poszczególne czasy i wynik końcowy:
Maciej Czarnota Örebro AIK02:21:13
pływanie 00:15:29
T1 = 00:01:11
rower = 01:17:31
T2 = 00:00:39
bieg = 00:46:25 48

 

Czasy pierwszej trójki w kategorii seniorów:

1. Joel Evertsson, Stockholm City Triathlon – 01:54:00
pływanie = 00:13:32
T1 = 00:00:52
rower = 01:05:01
T2 = 00:00:31
bieg = 00:34:05

2. Tobias Larsson, Roden Triathlon Club – 02:00:07
pływanie = 00:16:07
T1 = 00:00:43
rower = 01:05:31
T2 = 00:00:40
bieg = 00:37:08

3. Simon Borg, Sigtuna-Märsta-Arlanda CK, 02:00:16
pływanie = 00:13:57
T1 = 00:01:23
rower = 01:05:09
T2 = 00:00:50
bieg = 00:39:00

(Dodam, że jeden z naszych klubowych kolegów byłby zapewne gdzieś w okolicy podium, niestety troszeczkę się zamyślił i zamiast 2 pętli pobiegł 3 – mimo to wyprzedził mnie 400m przed metą drąc się „GO POLAAAAND!!!”:-)

 

Jeśli to kogoś interesuje, pełne wyniki wszystkich dystansów i kategorii można znaleźć na stronie Szwedzkiego Związku Triathlonu:

http://iof3.idrottonline.se/SvenskaTriathlonforbundet/Tavling/Tavlingsresultat/

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here