AKT 1. Trzeba się ruszyć ….. mam, zacznę od łażenia po krzakach

1

Kiedy osobnik płci męskiej kończy czterdzieści lat musi zdecydować się na zmianę[1]. Ma to wpisane w DNA. Do wyboru są trzy ścieżki: motoryzacja (kabriolet, motor, rzadziej samolot), sport (byle dobrze sponiewierał lub taki łaaałłł), kobiety (dużo kobiet, ale nie wszystkie na raz, najlepiej młodsze).

W moim przypadku wybór był prosty.

Kiedy codziennie widzisz się w lustrze nie rażą cię zmiany postępujące latami. Jest lipiec 2015 r. Pewnego dnia schodząc po schodach stwierdziłem z zaniepokojeniem, że przy każdym kroku na klatce piersiowej coś się unosi i opada, coś jakby …… taki biust? Konsternacja. W domu postanowiłem zbadać temat dokładniej, obiektywnie, przed lustrem. Noszzzz jest. Miseczka A. Do tego zamiast normalnego brzucha bojler i tyłek jak z rodziny Kardashianów. Waga, gdzie do cholery jest waga. 89 kg. Niby niedużo, ale wiązanie butów już na bezdechu, jakbym brał 80 kg na klatę.

Więc sport. Koniecznie sport.

Sporty zespołowe lubię, ale odpadają – uszkodzone kolana i stawy skokowe. Biegać nienawidzę. Rower słabo i tyłek boli. Pływanie – żaba fajnie, ale boli kręgosłup szyjny, kraul – 25 m i dętka – odpada. Zostają bule albo chodzenie. Bule nudzą się po 2 miesiącach.

Jest, jest znalazłem. 12.09.2015 niedaleko domu rajd pieszy lub rowerowy Mordownik w formule BnO. Wybieram trasę TP 25 (piesza 25 km) z dziewięcioma punktami kontrolnymi – dowolna kolejność zaliczania. Dla dodania sobie animuszu i uniemożliwienia odwrotu namawiam pięcioro znajomych.

Bez przygotowania, w butach górskich, z plecakiem staję w biurze zawodów. A tu zdziwienie, część zawodników w butach biegowych bez plecaka. Jeden nawet krótkie spodenki i koszulka. Słyszę tekst: Kochanie dać ci jakieś pieniądze? Odpowiedź: Nie, nie trzeba, kup mi coś w sklepiku, za chwilę będę z powrotem.

No jak za chwilę, jak limit czasu 10 godzin? Spoglądam na faceta. Wygląda nader poważnie. Nie zgrywa się. Na szczęście większość jak ja – himalajska wyprawa oblężnicza w planach. Dostajemy mapy i start. Nie będę opisywał co tam szczegółowo na trasie. Wspomnę tylko, że mi się spodobało, bo cwanie nawigując można zaoszczędzić dużo czasu i trudu. Ścigamy się naszą paczką z grupą z Ukrainy stale tasując się na poszczególnych punktach kontrolnych miejscami (taka walka międzynarodowa niskich lotów).

Czas 7 godz 26 min (Ukraińcy 7 godz 35 min). Czas zwycięzcy 3 godz 20 min.

Spodobało mi się. Nogi wyłączone z użytku przez 4 dni. Stopy jak kalafiory. Obowiązkowo pęcherze, masa pęcherzy.

Odkrycie roku 2015 nr 1 – ale jestem słaby, nawet w chodzeniu.

Odkrycie roku 2015 nr 2 – można to biegać, chcesz być szybszy, trzeba zacząć biegać!!!!

A ja nienawidzę biegać. A zima. Idzie zima.

Koniec aktu pierwszego. Kurtyna.

[1] Teza poparta jedynie własnymi spostrzeżeniami bez stosownych badań i choćby podstawowego wykształcenia socjologicznego

1 KOMENTARZ

  1. Uśmiałem się 😉 dobre. Miseczka A przyporządkowana do męskich piersi działa na każdego faceta. Ja ze schodami miałem podobnie, ale w drugą stronę – kiedy po nich wchodziłem pojawiła się zadyszka. To było jakieś 103kg temu 😉 Trzymam kciuki za kolejne etapy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here